Halniak Maków Podhalański wygrał w sobotnim meczu z Karpatami Siepraw 2-1. Po czerwonych kartkach dla Sudera i Galasa wicelider tabeli musiał grać od 71 minuty w osłabieniu.
- Nie mieliśmy szans wygrać tego meczu. Kończyliśmy w dziewięciu, a miałem obawy czy zdołamy dokończyć spotkanie. Zastanawiam się co by było, gdyby w pierwszej połowie Zając trafił do bramki a nie w poprzeczkę. Działo się to przy naszym prowadzeniu 1-0 - powiedział naszemu portalowi trener Karpat, Robert Nowak.
Sieprawianie objęli prowadzenie po ładnie rozegranym rzucie wolnym przez Szczytyńskiego i strzale Zająca. Wiele kontrowersji w obozie gości wywołała sytuacja z 71 minuty; Galas - zdaniem sędziego - faulował Praciaka. W efekcie rzut karny i czerwona kartka...
Halniak Maków Podhalański - Karpaty Siepraw 2-1 (0-1)
0-1 Zając 22
1-1 Balonek 54
2-1 Szewczyk 72 (karny)
Sędziował Radosław Wilk z Krakowa. Żółte kartki: Dyduch - Suder, Połomski, Zając. Czerwone kartki: Suder (66, druga żółta), Galas (71, faul).
HALNIAK: Kościelnik - Kaczmarczyk, Balonek, Cyzio, Pacyga - Gruca (68 Gwiazdoń), Dyduch (86 Stach), Szewczyk, Marzec - Praciak, Szymoniak (76 Dzierwa).
KARPATY: Zachariasz - Galas, Szablowski, Suder, Morawiec - Szczytyński (82 Sikora), Tyrka, Marchiński, Witko (80 Król) - Połomski (50 Kęsek), Zając.
(gst)