Orzeł Balin - Orzeł Piaski Wielkie 0-1 (0-0)
0-1 Gołoś 85
Sędziował Bartłomiej Noga z Wadowic. Mecz bez kartek. Widzów: 80.
ORZEŁ B.: Kozieł - Chrzanowski, Ochmański (55 Dulowski), Warzecha, Jaromin, Bodziony - Jochymek, Bienias (60 Pluta), Mrożek - Bogucki, Ryszawy.
ORZEŁ PW: Szymacha - Kubera, Ciepły, Wolak, Zygmunt (27 Boroń) - Adamczyk, Mróz, Petho, Chachlowski - Gołoś, Sieradzki.
- Gospodarze prezentowali się całkiem nieźle, ale tylko do czasu, kiedy mieli siły. Brakowało nam kilku piłkarzy, co odbiło się na jakości gry. Po przerwie kontrolowaliśmy wydarzenia na murawie, stwarzaliśmy sytuacje i już wcześniej powinniśmy strzelić bramkę - podsumował trener piaszczan, Marek Holocher.
Po zmianie stron przyjezdni marnowali świetne okazje - Gołoś był dwa razy w sytuacji sam na sam, także Kubera i Boroń nie trafiali w podobnych okolicznościach. I dopiero na pięć minut przed końcem Gołoś uderzył z linii pola karnego i zaskoczył golkipera, który wcześniej bronił w znacznie trudniejszych sytuacjach.
(AnGo)