Przeciszovia Przeciszów - Orzeł Balin 0-2 (0-1)
0-1 Bodziony 45
0-2 Bogucki 77
Sędziowali: Grzegorz Przybylski - Jrosław Mikołajewski, Janusz Krupnik (Kraków). Czerwone kartki: T. Całus (81, druga żółta) - Chrzanowski (90, druga żółta). Żółte kartki: T. Całus, Trawkowski, Szafraniec, Romanek - Chrzanowski, Bodziony, Antonik. Widzów 150.
PRZECISZOVIA: Oczkowski - Romanek, Skrobacz, Szafraniec, Gawęda (46 Poręba) - Trawkowski, Bartula (75 Kozioł), Ortman (56 Matla), T. Całus - Michałek (65 K. Całus), Chrapkiewicz.
ORZEŁ: Kozieł - Ochmański, Antonik, Dulowski - Warzecha, Bogucki (85 Mrożek), Ryszawy, Pałka (86 Lament), Jaromin - Bodziony, Chrzanowski.
Skazany na pożarcie goście, bo przecież zimą w Balinie doszło do kadrowej rewolucji, pokazali w Przeciszowie charakter. Prowadzenie objęli po zagraniu z kornera. Gol dla przyjezdnych nie był dziełem przypadku. W 25 min Chrzanowski dograł Boguckiemu, a po jego strzale Skrobacz wybił piłkę z linii bramkowej. Minutę później ostro uderzył Ryszawy. Wszyscy widzieli już piłkę w "okienku", ale Oczkowski, w sobie tylko wiadomy sposób, zdołał ją odbić.
Przeciszowianie dopiero w 55 min po raz pierwszy zagrozili bramce balinian. Po akcji Romanka wprost w bramkarza trafił Szafraniec. W trakcie gry gospodarze zgłaszali wiele uwag do sędziego, a w głowach zagotowało im się po sytuacji poprzedzającej zdobycie drugiej bramki. Ich zdaniem, w środku boiska faulowany był Chrapkiewicz. Sędzia puścił jednak grę, a po chwili Oczkowski musiał wyjąć piłkę z siatki.
Kamil