Iskra Klecza - Orzeł Piaski Wielkie 3-0 (0-0)
1-0 Kukieła 47
2-0 Brózda 65
3-0 Smagło 87
Czerwona kartka - Załęga (74, druga żółta).
ISKRA: Kawaler - Kozioł, M. Brózda, Pindel, Dudała - Woźniak (46 Smagło), Wasilewski, Sobala, Wysogląd (76 Niewidok), Kryjak (89 Dobisz) - Kukieła.
ORZEŁ: Szymacha - Wolak, Ciepły, Załęga, Płoskonka - Adamczyk (70 Kapera), Mróz, Petho, Czyżowski - Chachlowski (80 T. Wajda), Gołoś.
Iskra Klecza rozegrała dobry mecz i pewnie pokonała Orła Piaski Wielkie 3-0. W zespole gości zabrakło Kubery, Radwańskiego, Sieradzkiego i Zygmunta, stąd trener Marek Holocher musiał eksperymentować z zestawieniem defensywy. Na dodatek po czerwonej kartce dla Załęgi na prawej obronie musiał zagrać ofensywny pomocnik Petho.
Gospodarze załatwili sprawę po stałych fragmentach gry. Po dośrodkowaniach Wasilewskiego z rzutów rożnych głową pokonali Szymachę Kukieła i Brózda.
- Iskra wygrała zasłużenie. My zagraliśmy źle i nie potrafiliśmy stworzyć żadnej sytuacji poza rzutem wolnym Wolaka, po którym piłka minęła bramkę. Przez ponad rok nie wypowiadałem się na temat sędziów, ale dzisiaj się zdenerwowałem po wyczynach arbitra z Chrzanowa. To jest jednak osobny rozdział i aby było jasne, bez wpływu na wynik dzisiejszego meczu. Nasz stoper opuścił murawę po dwóch żółtych kartkach w jednej akcji i nie zagra w najbliższym spotkaniu - podsumował szkoleniowiec Orła.
(AnGo)