Soła Oświęcim - Borek Kraków 3-1 (1-1)
0-1 Pachacz 37
1-1 Domański 44
2-1 Janeczko 84
3-1 Cygnar 90+1 (karny)
Sędziował Lucjan Stolarz (Brzesko). Żółte kartki: Janeczko, Skrzypek, Wadas. Widzów 180.
SOŁA: Talaga – Sałapatek, Skrzypek, Wadas, Jamróz – Stanek (80 Nowak), Cygnar, Janeczko (90 Cienkosz), Domański (46 Gleń) – Niewiedział, Jasiński (67 Stróżak).
BOREK: Pitala – Sawczuk, Bagnicki, Jatczak, Popowicz - Basista (55 Borowski, 90 Seroka), Dąbrowski, Gadziński, Anton (69 Tatara) - K. Pachacz - Filipek.
Borek zagrał bez pauzującego za kartki Józefa Mazeli, a bez tego skutecznego ostatnio napastnika siła rażenia krakowian okazała się znacznie osłabiona. Do przerwy goście prezentowali się zupełnie nieźle i długo prowadzili po golu Pachacza. Kapitan przyjezdnych w swoim stylu przymierzył z wolnego (okolice narożnika pola karnego) w światło bramki i zaskoczył Talagę. Później Borek mógł podwyższyć rezultat, a że tego nie uczynił, to został skarcony.
(ts)