Cracovia II - Halniak Maków Podhalański 0-1 (0-0)
0-1 Marzec 58
Sędziowali: Angelika Kuryło - Dominik Jurkiewicz, Sławomir Pudło (Brzesko). Żółte kartki: Mielcarek - Kaczmarczyk. Widzów 80.
CRACOVIA: Perdijić - Mielcarek, Lacić, Żołądź, Jaroszyński (81 Czernecki) - Maciej Zieliński, Kłusek, Krzysztof Szewczyk (73 Kapusta) - Pająk (59 Kita), Michał Zieliński, Kimura.
HALNIAK: Kościelniak - Kaczmarczyk, Cyzio, Balonek, Pacyga - Marzec (90 Gruca), Dyduch (80 Szymoniak), Sepioł, Kuszyk (60 Dzierwa) - Polek (67 Kamil Szewczyk), Praciak.
Niewiele ciekawego działo się przez 90 minut. "Pasy" dopiero w 43 minucie oddały celny strzał - uderzał Michał Zieliński, ale zbyt słabo, by zaskoczyć Marcina Kościelniaka. W tym okresie goście mieli kilka okazji i to za sprawą kiksów gospodarzy. W 22 minucie strzelał z 18 metrów Marcin Kuszyk tuż obok słupka. Po chwili nie popisał się Mate Lacić, który... zgubił piłkę we własnym polu karnym, ale Bartosz Praciak nie skorzystał z prezentu i uderzył wysoko ponad poprzeczką. W 30 minucie futbolówkę przed własnym przedpolem stracił z kolei Maciej Zieliński, jednak Daniel Polek zbytnio się pospieszył i przymierzył wprost w golkipera Cracovii.
Po przerwie sygnał do ataku dał Kamil Kłusek trafiając w słupek. Szybko jednak goście wyszli na prowadzenie przeprowadzając atak lewą stroną. Nie popisał się w tym przypadku Matko Perdijić odbijając piłkę przed siebie i Sebastian Marzec nie miał problemów z dobitką. "Pasy" przycisnęły, ale nie dochodziły do czystych pozycji; mogło się podobać uderzenie Lacica zza linii pola karnego. W 82 minucie rezerwowy dzisiaj Dariusz Szymoniak znalazł się po kontrze sam przed bramkarzem Cracovii i przegrał pojedynek. W doliczonym czasie gry powinno być 0-2, ale ani Szymoniak, ani Paweł Kaczmarczyk nie potrafili z bliska skierować futbolówki do siatki.
(AnGo)