Czarni Staniątki - Soła Oświęcim 0-2 (0-0)
0-1 Bartłomiej Jasiński 54
0-2 Bartłomiej Jasiński 66
Sędziował Jan Pawlikowski (Nowy Targ). Żółte kartki: Błachacz, Górski – Cygnar, Rajman. Widzów 70.
CZARNI: Machlowski – Ogórek, Błachacz, Górski, Małajowicz - Soja (78 Jastrzębski), Filipowski (78 Włodarczyk), Rożek, Klima, Czajkowski (46 Drabik) – Gaudyn (67 Gawlik).
SOŁA: Talaga – Jamróz, Czarnik, Skrzypek, Ząbek – Nowak, Stemplewski (90 Rajman), Cygnar, Stróżak (70 Domański – Snadny (51 Janeczko), Jasiński (79 Niewiedział).
Soła zasłużenie sięgnęła po komplet punktów, choć po raz kolejny nie zachwyciła. Na otwarcie, w pierwszej akcji, oświęcimianie mogli zdobyć gola, lecz Snadny nie trafił w wybornej sytuacji. Później miejscowi dość długo umiejętnie się bronili. Goście prowadzenie objęli dopiero w 54 minucie i to dzięki nieporozumieniu stoperów Czarnych. Futbolówkę przejął Janeczko i przymierzył w słupek, ale dobitka Jasińskiego była celna. Dwanaście minut później zrobiło się 0-2. Kolejny prezent, tym razem w wykonaniu Rożka, wykorzystał znów Jasiński.
Zespół ze Staniątek nadal w ofensywie nie jest w stanie wiele zrobić, a bez bramek trudno liczyć na korzystny rezultat.
(gst)