Świt Krzeszowice – Czarni Staniątki 3-0 (1-0)
1-0 Kowalczyk 16
2-0 Kowalczyk 53
3-0 Krzysiak 90+1
Sędziował Michał Górka z Tarnowa. Żółte kartki: Szczepański, Rożek, Starowicz. Widzów 130.
ŚWIT: Wróbel – Żywczak, Calik, Strzeboński, Jedynak (76 Socha) – Kanclerz, Funek (67 Para), Sarota, Kowalczyk (64 Mucha) – Chlipała, Krzysiak.
CZARNI: Machlowski – Małajowicz (71 Filipowski), Błachacz, Górski, Szczepański – Starowicz (46 Drabik) – Ogórek, Rożek, Soja (83 Jastrzębski), Czajkowski (46 Włodarczyk) – Gawlik.
To już czwarta kolejna wygrana drużyny z Krzeszowic, co daje ścisłą czołówkę w tabeli. W poprzednich trzech spotkaniach na listę strzelców wpisywał się Chlipała, ale w sobotę dobrą passę napastnik Świtu przerwał.
Goście zaczęli mecz odważnie i powinni objąć prowadzenie - Czajkowski zaprzepaścił jednak dobrą sytuację i szybko się to zemściło. Kowalczyk wykorzystał wrzutkę Kanclerza i to miejscowi cieszyli się z gola.
Po przerwie znów nie mieli szczęścia piłkarze ze Staniątek; domagali się rzutu karnego za zagranie futbolówki ręką przez Jedynaka, ale sędzia miał inne zdanie. Wkrótce szybka akcja Świtu zakończyła się drugim trafieniem i praktycznie było po meczu. Sarota obsłużył Kowalczyka, a ten technicznie przymierzył i Machlowski był bez szans.
(gst)