Garbarz Zembrzyce - Soła Oświęcim 3-3 (2-1)
0-1 Stróżak 5
1-1 Gasek 26
2-1 Sadowski 29 (karny)
2-2 Nowak 42
3-2 Sadowski 63
3-3 Stróżak 71
Sędziowali: Krzysztof Budnik - Mirosław Szarota, Paweł Garguła (Nowy Sącz). Żółte kartki: Sadowski, Ł. Puda, Kastelik, Kotlarczyk - Czarnik, Sałapatek, Janeczko, Stanek, Skrzypek.
GARBARZ: Obłaza - Ł. Puda, Szewczyk, Kastelik, Gasek - Nawrocki (46 Kotlarczyk), Jurasz, Kasiński, Pacyga (46 Gaździcki) - S. Puda, Sadowski (85 Wyrobek).
SOŁA: K. Talaga - Ząbek, Sałapatek, Skrzypek, M. Nowak - Stanek, Janeczko (74 Jasiński), Biskup, Stróżak (77 Domański) - Snadny (57 Niewiedział), Cygnar.
Garbarz przystąpił do spotkania osłabiony brakiem Grzegorza Talagi, który przebywa na testach w gdańskiej Lechii.
Mecz dobrze ułożył się dla gości, którzy objęli prowadzenie już w 5 minucie - Stróżak strzałem z dystansu pokonał Obłazę. Zespół z Zembrzyc mógł odpowiedzieć 5 minut później, ale po rogu Nawrockiego piłkę po uderzeniu głową Kasińskiego obronił Talaga. W 21 minucie Cygnar powinien wyprowadzić gości na dwubramkowe prowadzenie, bowiem minimalnie chybił.
W 26 minucie był remis - po dośrodkowaniu Gasek z bliskiej odległości pokonał golkipera przyjezdnych. Po kilkudzisięciu sekundach miejscowi cieszyli się z kolejnego gola. Bramkarz Talaga sfaulował Sadowskiego, który wykorzystał rzut karny. Tuż przed przerwą na 2-2 wyrównał Nowak (po akcji Stróżaka), któremu pozostało dołożyć nogę do piłki.
Po zmianie stron emocji nadal nie brakowało. W 63 minucie Garbarz po raz kolejny wyszedł na prowadzenie - po rzucie wolnym "główkował" Kasiński, futbolówkę wprawdzie sparował Talaga, ale po dobitce głową Sadowskiego był już bez szans. Wynik na 3-3 ustalił Stróżak, którego obsłużył z boku Cygnar.
84marcin