MKS Trzebinia/Siersza - Soła Oświęcim 1-2 (0-2)
0-1 Stemplewski 22
0-2 Snadny 37
1-2 Ciepichał 57
Sędziował Radosław Wilk z Krakowa. Żółte kartki: T. Szczepanik, Czyszoń, Pająk – Snadny, Cygnar, Ząbek. Widzów 150.
MKS: Wilk – P. Szczepanik, Kukla (68 Lickiewicz), Ołownia, T. Szczepanik – Kowalik, Kalinowski, Czyszczoń, Krawczyk – Ciepichał, Pająk (82 Giermek).
SOŁA: Talaga – Stanek (75 Biskup), Baluś, Skrzypek, M. Nowak - Stemplewski (35 Niewiedział), Cygnar, Rajman (62 Domański), Ząbek (85 Mika) – Janeczko, Snadny.
Gospodarze tradycyjnie zmarnowali kilka wybornych okazji, ale w ich szeregach wciąż brakuje snajpera, jakim w Sole był Snadny, który popisując się strzałem po długim rogu podwyższył wynik na 0-2.
Trzebinianie jednak nie złożyli broni i po akcji Krawczyka oraz strzale Ciepichała złapali kontakt, ale później dobre pozycje zmarnowali Kowalik z Pająkiem.
Po meczu rozpaleni do czerwoności miejscowi kibice nie mogli darować sędziemu, że w doliczonym czasie nie przyznał trzebinianom karnego; jeden z oświęcimian miał zagrać piłkę ręką w obrębie „szesnastki”.
kamil