Soła Oświęcim - Jutrzenka Giebułtów 3-0 (2-0)
1-0 Jasiński 10
2-0 Snadny 20
3-0 Ząbek 70
Sędziował Michał Krzyżak z Krakowa. Żółte kartki: Skrzypek – Tabak, Kowalczyk. Widzów 250.
SOŁA: Talaga – Cygnar (87 Biskup), Jasiński (78 Niewiedział), Sałapatek, Snadny – Ząbek, Baluś, Nowak (73 Domański), Stanek – Stemplewski (79 Janeczko), Skrzypek
JUTRZENKA: Mucha – Sobótka (70 Dziuba), Nocoń, Kozub (66 Kiełb), Kowalczyk – Tabak, Fudali, Powroźnik, Targosz – Wołczyk, Domagalski (66 Figiel).
Ostatnio oświęcimianie mają mocne wejścia w mecz, a to głównie za sprawą Jakuba Snadnego. Tym razem zawodnik pozyskany latem z trzecioligowej libiąskiej Janiny zachował zimną krew w pojedynku sam na sam z Muchą.
Wśród gości pierwszoplanową rolę odgrywał doświadczony Łukasz Wołczyk. W 22 min to po jego strzale z rzutu wolnego piłka poszybowała tuż ponad poprzeczką. Starał się też wkręcić piłkę do siatki z wolnego, bitego niemal z linii końcowej boiska.
Tuż przed przerwą, w zamieszaniu przed oświęcimską bramką, z połowy pola karnego piłkę obok spojenia słupka z poprzeczką posłał Kozub. Okrasą meczu było trafienie Ząbka, który z prawej strony, z ponad 20 m, uderzył w przeciwległe „okienko”. Po tym golu goście już się nie podnieśli.
Mateusz Migalski