Sokół Przytkowice - Górnik Wieliczka 2-0 (1-0)
1-0 Czara 22
2-0 Lelek 52
Sędziował Michał Matyjaszek z Oświęcimia. Żółte kartki: Kubas - Ptak, Ł. Domoń. Czerwona kartka - Ł. Domoń (51, druga żółta). Widzów 180.
SOKÓŁ: Żak - Zając (77 W. Stokłosa), Żurek, Skowronek, Flaka - Mazurek, Kubas (75 M. Monica), A. Monica (72 Rączka), Lelek - Rzeszutko, Czara (65 Pala).
GÓRNIK: Wałach - M. Domoń, Zajda, Dziedzic, Ł. Domoń - Ptak (80 Juras), Kurpiel (83 Rudzik), Sikora, Nędza - Skiba (76 Winiarski) - Kawaler (62 Bilski).
Górnicy od początku wysoko zaatakowali rywala i byli nawet bliscy objęcia prowadzenia, jednak nie popisał się Kawaler marnując dobre okazje. Za to stracili gola po nieporozumienia Ł. Domonia z bramkarzem. Obrońca z Wieliczki nie miał dobrego dnia, a tuż po przerwie osłabił zespół po obejrzeniu drugiej żółte kartki. Lelek w swoim stylu przymierzył z wolnego i było praktycznie po meczu.
Górnik z młodym składem gra ambitnie, ale to na razie za mało, aby zdobywać punkty. Teraz do Wieliczki przyjadą Karpaty i znów będzie ciężko...
st