Iskra wiosną wygrała tylko jeden mecz w IV lidze, stąd gospodarze z Makowa Podhalańskiego, którzy w środę sięgnęli w Krakowie po trzy punkty z rezerwami Cracovii, byli faworytem i liczyli na łatwe punkty. Kleczanie mieli świetny początek i szybko objęli prowadzenie. Dośrodkował Wasilewski, a Kukieła głową skierował futbolówkę do siatki. Ten duet skopiował akcję po przerwie i Halniak musiał odrabiać dwubramkową stratę. Kontaktowego gola strzelił Praciak z "jedenastki" (Kozioł faulował Pacygę), ale na wyrównanie zabrakło czasu.
Halniak Maków Podhalański - Iskra Klecza 1-2 (0-1)
0-1 Kukieła 6 (głową)
0-2 Kukieła 51 (głową)
1-2 Praciak 89 (karny)
Sędziował Mariusz Kucia z Krakowa. Żółte kartki: Szewczyk - Kawaler, Rzeszutko.
HALNIAK: Kościelnik - Kaczmarczyk (70 Gruca), Cyzio, Balonek, Pacyga - Polek (66 Dzierwa), Marzec, Sepioł, Dyduch (56 Sewczyk), Kuszyk (56 Szymoniak) - Praciak.
ISKRA: Kawaler - Kozioł, Pindel, M. Brózda, Wysogląd (76 Niewidok) - Dudała, Rzeszutko (90 Tekielak), Wasilewski, Sobala, Kryjak (90 Dobisz) - Kukieła (82 Woźniak).
(ST)