Garbarz po dwóch bezbramkowych remisach sięgnął po komplet punktów. W sobotę wygrał z Górnikiem Wieliczka, który w poprzednich wiosennych potyczkach niespodziewanie zwyciężył Sołę Oświęcim i Cracovię.
Wieliczanie objęli prowadzenie już w piątej minucie po akcji lewą stroną Ł. Domonia, jego dośrodkowaniu i główce Nędzy. Zespół z Zembrzyc musiał więc odrabiać straty. W 32 minucie solową akcją popisał się Sławomir Puda; stojąc plecami do bramki otrzymał podanie od Sadowskiego, następnie uwolnił się spod opieki obrońcy i silnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Górnika.
Tuż po zmianie stron miejscowi objęli prowadzenie - z dośrodkowania Sali skorzystał Jurasz. W 72 minucie Górnik mógł doprowadzić do wyrównania, ale futbolówkę po strzale P. Grzesiaka obronił Kaźmierczak. Wieliczanie kończyli mecz w osłabieniu, bowiem po drugiej żółtej kartce boisko musiał opuścić Ł. Domoń.
- Gra wyrównana, bowiem obie drużyny interesował komplet punktów. Klarownych sytuacji może nie było zbyt dużo, ale walki i determinacji nie brakowało. Po przerwie zaatakowaliśmy, zagraliśmy wysokim pressingiem i zostaliśmy skontrowani - powiedział trener Górnika, Piotr Klimczyk.
Garbarz Zembrzyce - Górnik Wieliczka 2-1 (1-1)
0-1 Nędza 5
1-1 S. Puda 32
2-1 Jurasz 47
Sędziował Jan Chlipała z Nowego Targu. Żółte kartki: Ł. Domoń, Potańczyk. Czerwona kartka - Ł. Domoń (74, druga żółta).
GARBARZ: Kaźmierczak - Skrzypek, Gaździcki, Urbaniec, Szmalcel (46 Gajewski) - Sala (88 Lenik), Jurasz, Kasiński, Nawrocki (75 Kotlarczyk) - Sadowski (87 Pieczara), S. Puda.
GÓRNIK: Wałach - M. Domoń, Potańczyk, Dziedzic, Ł. Domoń - Nędza (64 Guzik), Kuźma (83 Sikora), Mielec (70 Rudzik), T. Grzesiak - Skiba (64 P. Grzesiak), Kawaler.
(84marcin)