Sobotnia porażka Halniaka na własnym boisku z Sokołem Przytkowice to spora niespodzianka. Gospodarze do 88 minuty prowadzili i nic nie wskazywało na to, że mogą stracić punkty. Wówczas Lelek wykorzystał rzut karny, a już w doliczonym czasie gry ten sam piłkarz zdobył zwycięskiego gola po rzucie wolnym pośrednim podyktowanym w polu karnym.
Przed tygodniem - w debiucie - nowy trener Halniaka Piotr Stach cieszył się z wysokiej wygranej 5-0 w Krakowie z Orłem. Teraz przychodzi przełknąć gorzką pigułkę...
Halniak Maków Podhalański - Sokół Przytkowice 1-2 (1-0)
1-0 Szewczyk 20
1-1 Lelek 88 (karny)
1-2 Lelek 90+3
Sędziował Michał Matyjaszek z Kęt. Żółte kartki: Szewczyk, Praciak, Chrapkiewicz - Monica, Lelek, Żurek. Czerwona kartka - Szewczyk (41, druga żółta).
HALNIAK: Kobiałka - Gruca, Dyduch, Balonek, Szmalcel - Szewczyk, Pacyga, Gałuszka, Zajda (46 Chrapkiewicz) - Praciak, Piecha (46 Raczek, 82 Szymoniak).
SOKÓŁ: K. Żak - Żurek, Flaka, Skowronek, M. Żak - Pala (68 K. Smajek), W. Stokłosa, Rzeszutko, Lelek, Kubas (16 Monica) - Mazurek.
(gst)