W nowym sezonie czwartoligowy MKS Trzebinia-Siersza nie zdobył jeszcze żadnego punktu. Reakcja zarządu klubu była szybka - po szóstej porażce (w środę 1-2 z Sołą Oświęcim) został zwolniony trener Mateusz Miś, który oddał się do dyspozycji klubu. Decyzja nie jest zaskoczeniem, a zanosiło się na to przynajmniej od kilkunastu dni.
Kto będzie następcą Misia? Wszystko wskazuje na to, że szkoleniowy ster przejmie 45-letni Robert Moskal, który już tu pracował od połowy września do połowy października ub. roku. Krótko, bo dostał ofertę pracy w I-ligowej Sandecji Nowy Sącz.
Karierę piłkarską zaczynał w Victorii Jaworzno, ale znany jest przede wszystkim z występów w Odrze Wodzisław i Szczakowiance. Karierę zakończył w Trzebini. Jako trener pracował m.in. w Zagłębiu Sosnowiec, Odrze Wodzisław, GKS Katowice, Dolcanie Ząbki i ostatnio we wspomnianej już Sandecji.
(st)

Trener Mateusz Miś opuszcza Trzebinię-Sierszę. Fot. AnGo