Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > I liga
Punkt Sandecji z trudnego terenu w Katowicach

GKS Katowice - Sandecja Nowy Sącz 0-0

Sędziował Artur Aluszyk (Szczecin). Żółta kartka - Mójta.
GKS: Budziłek - Czerwiński, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski, Rodionow (64 A. Kowalczyk), Fonfara (82 Goncerz), Duda, Wołkowicz (46 Gancarczyk), Pitry, Rakels.
SANDECJA: Cabaj - Kosiorowski, Czarnecki, Pietran, Mójta, Bębenek, Mroziński, Nowak (90 Szczepański), Certik (86 Górski), Giel (72 Kurczynski), Tuszyński.


Bezbramkowy remis wywiozła z trudnego terenu w Katowicach Sandecja.Pierwszą akcję przeprowadzili goście, jednak uderzenie Bębenka okazało się bardzo niecelne. GKS odpowiedział akcją Rakelsa, który dobrze obsłużył Radionova, jednak temu niewiele trochę, by skierować piłkę do siatki. Obydwie strony były bardzo aktywne, jednak to sądeczanie byli bliżej zdobycia bramki po rzucie wolnym, gdzie to zawodnik gości w polu karnym musnął piłkę i zmienił w ostatnim momencie tor lotu piłki - Budziłek instynktownie wybił futbolówkę na rzut rożny. GieKSa snajlepszą okazję również miała z rzutu wolnego, Pitry z 25 metrów huknął w kierunku bramki Cabaja, ten jednak wybił futbolówkę na rzut rożny.

Bramki nie padły także w drugiej  części meczu. Idealną sytuacje miał Rakels w 62 minucie, gdy Gancarczyk płasko dośrodkował w pole karne, jednak piłkę pierwszy dopadł zawodnik gości i wybił ją na rzut rożny.  Dobrą sytuację zmarnował też Gancarczyk, który zamiast sam wykańczać akcję podawał jeszcze do Fonfary, jednak zagranie te było za mocne.

Mirosław Hajdo, trener Sandecji, komentował: - Stworzyliśmy swoje sytuacje, GKS swoje. Ciekawe, co by było, gdyby coś zostało wykorzystane. Cieszymy się i z punktu na trudnym terenie.
Rafał Górak, trener GKS-u oceniał: - Mecz był szybki, rozgrywany w bardzo dobrym tempie, mieliśmy wszystko oprócz soli czyli bramek.

ST/gieksa.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty