Te trzy punkty, które Termalica Bruk-Bet Nieciecza, wyszarpała Kolejarzowi Stróże będą liderowi I ligi smakować szczególnie. Podopieczni Kazimierza Moskala mogli wygrać wyżej, ale mogli też wyjechać z boiska w Stróżach bez punktów. Ostatecznie - mając w bramce Sebastiana Nowaka - mają też trzy oczka i są bliżej spełnienia ekstraklasowego marzenia.
Kolejarz Stróże - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0-1 (0-1)
0-1 Drozdowicz 35
Sędziował Sebastian Jarzębak (Bytom). Żółte kartki: Stefanik, Gryźlak, Giesa - Piątek, Ceglarz.
KOLEJARZ: Lisak - Gryźlak, Niane, Markowski, Cichy (20 Pietrzak) - Giesa , Stefanik, Adamek (8 Bocian), Kurowski, Wolański (78 Pieczara) - Kowalczyk.
TERMALICA: Nowak - Piątek, Pielorz, Nalepa, Jarecki (81 Czerwiński) - Ceglarz, Rybski (90+2 Lipecki), Horvath, Kaczmarczyk, Biskup (67 Pawlusiński) - Drozdowicz.
Dużo się w Stróżach działo. Kolejarzowi od początku nie sprzyjało szczęście, jeszcze w pierwszej połowie trener Przemysław Cecherz musiał dokonać dwóch wymuszonych kontuzjami zmian - zeszli Adamek i Cichy. Gospodarze nie zrażali się tymi stratami - pierwsi mieli bramkowe szanse i to całkiem niezłe. Przy dwóch strzałach Kowalczyka, a potem Giesy bezpośrednio z rzutu rożnego znakomicie interweniował Nowak. Przy kolejnych próbach w pierwszej półgodzinie tej samej dwójce też niewiele zabrakło do szczęścia, Kowalczyk nie trafił do celu z 5 mterów.
Odpowiedź gości była zabójcza. Po faulu na Ceglarzu mieli rzut wolny z 25 metrów. Z niego przepięknie uderzył Drozdowicz, posyłając piłkę w samo okienko. Była 35 minuta meczu i nikt nie mógł wtedy przypuszczać, że to jest decydujące trafienie.
Termalica, pozostająca w cieniu rywala w I połowie, chyba inaczej chciała grać po przerwie. Przejęła inicjatywę w pierwszych 10 minutach, ale skutecznie powstrzymywał jej bramkowe zapędy Lisak. Nowak też nie przysypiał - w 56 min obronił strzał Bociana, a potem dobitkę Kowalczyka. To nie był koniec podbramkowych emocji - w poprzeczki trafiali Drozdowicz i Giesa, a bramkarze wygrywali pojedynki sam na sam z rywalami. Raz Nowakowi pomógł Pielorz wybijając piłki z linii bramkowej. W doliczonym czasie szansę na uratowanie choćby punktu miał Niane, uderzył z 16 metrów, ale na posterunku był Nowak.
Kazimierz Moskal, Termalica Bruk-Bet Nieciecza mówił po meczu: - Gratuluję drużynie walki i wydarcia trzech punktów. Ze Stróż nie jest łatwo wywieźć zwycięstwo. Nam się to udało. W tym meczu było gorąco. Mieliśmy swoje sytuacje, w poprzeczkę trafił Emil Drozdowicz, ale też okazje stworzył sobie Kolejarz. Bardzo cieszą nas te punkty w drodze do celu.
Przemysław Cecherz, Kolejarz Stróże mimo porażki chwalił zespół: - Chciałbym podziękować za postawę moim zawodnikom. To był kapitalny mecz w ich wykonaniu. Każdy zagrał bardzo dobrze. Dwie wymuszone zmiany wprowadziły trochę nerwowości, ale piłkarze, którzy weszli, pokazali się z jak najlepszej strony.
MST