Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > I liga
Przecudnej urody bramka Pawlusińskiego dała zwycięstwo Termalice

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - GKS Katowice 1-0 (0-0)

1-0 Pawlusiński 60

Sędziował Marek Karkut (Warszawa). Żółte kartki: Nalepa, Pawlusiński - Fonfara. Czerwone kartki: Nalepa (85, 2. żółta) - Fonfara (78, 2. żółta).  Widzów 1750.
TERMALICA: Nowak - Piątek, Czerwiński, Nalepa, Pielorz - Ceglarz, Lipecki, Rybski (65 Drozdowicz), Horvath, Pawlusiński - Sobczak (69 Kaczmarczyk).
GKS KATOWICE: Budziłek - Sadzawicki, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski  - A. Kowalczyk (72 Radionov), Fonfara, Duda, Wołkowicz  (65 Gancarczyk) -  Pitry -  Rakels.

Fantastyczna bramka Dariusza Pawlusińskiego dała Termalice zwycięstwo w trudnym meczu przeciwko GKS-owi Katowice. Pomocnik niecieczan w 60 minucie meczu strzelił z 30 metrów z boku bramki, tak, że piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła za linię.  Termalica tylko na kilkanaście godzin oddała fotel lidera Cracovii, która w sobotę wygrała z Wartą. W niedzielę już na niego wróciła. 

Pawlusiński utrzymuje skuteczność, nie zmniejsza się też uroda bramek, które zdobywa. Ta z meczu z GKS-em może chyba aspirować do grona najładniejszych w osobistym rankingu doświadczonego piłkarza. Czy będzie też jedną z najważniejszych, okaże się na końcu sezonu, gdy będzie wiadomo, czy Termalica osiągnęła cel.

Gospodarze mieli optyczną przewagę przez cały mecz, ale przy mądrze grającym rywalu długo nie potrafili udokumentować jej golem. Zresztą goście nie poprzestawali na ostrożności w obronie, próbowali strzałów (np. Pitry czy Rakels).

Z kolei już po tym jak Termalica objęła prowadzenie, goście mieli świetną okazję na wyrównanie - nie wykorzystał jej w 74 min Rakels. Obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę, po czerwonych kartkach dla Fonfary i Nalepy.

st

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty