Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Okocimski Brzesko 4-0 (0-0)
1-0 Horvath 48
2-0 Pawlusiński 67
3-0 Drozdowicz 80
4-0 Pawlusiński 84
Sędziował Piotr Siedlecki (Warszawa). Żółte kartki: Piątek, Lipecki, Pielorz - Wawryka, Termanowski. Widzów 900.
TERMALICA: Nowak - Piątek, Czerwiński, Pleva, Pielorz - Ceglarz, Lipecki (65 Nalepa), Rybski (85 Wróbel), Horvath, Piotrowski (62 Pawlusiński)- Drozdowicz.
OKOCIMSKI: Mieczkowski - Wieczorek, Kucharski (14 Cegliński), Byrtek, Wawryka - Pyciak, Chyła, Koman, Flis (67 Wojcieszyński), Darmochwał (80 Termanowski) - Smółka.
Termalica Bruk-Bet Nieciecza aż 4-0 pokonała Okocimskiego Brzesko w I-ligowych derbach Małopolski i ziemi tarnowskiej. Po wyrównanej pierwszej połowie, drugą niecieczanie zaczęli od bramki, która rozwiązała cały worek z golami. Szczególną satysfakcję musiał mieć Dariusz Pawlusiński, który zaczął mecz na ławce rezerwowych, po czym w pół godziny sam zaliczył dwa trafienia, a przy trzecim miał współudział.
- Na boisku warto być cierpliwym. Spotkania wygrywa się nie tylko w pierwszych minutach, ale też w końcówce - przypominał po meczu trener Termaliki Kazimierz Moskal.
Krzysztof Łętocha, trener Okocimskiego przyznawał, że jego podopieczni o tym zapomnieli. - Koncentracji starczyło nam na 45 minut. Mam o to pretensje do zawodników - przyznawał.
Choć pierwsza połowa nie była zła, to jednak wszystko co ciekawe zaczęło się w drugiej. W 48 min Rybski z Horvathem rozmontowali obronę Okocimskiego, drugi z paru metrów posłał piłkę do celu. W 62 min na boisku pojawił się Pawlusiński, co miało kluczowy wpływ na końcowy wynik. Parę minut po wejściu świetnie znalazł się na pozycji, wykorzystał podanie Drozdowicza i płaskim strzałem w dalszy róg trafił do celu. W 80 min Pawlusiński wykonywał rzut wolny, Mieczkowski zdołał tylko wybić mocno bitą piłkę, a w zamieszaniu dopadł do iej Drozdowicz i było 3-0. Pieczęć na zwycięstwie niecieczan postawił nie kto inny jak Pawlusiński, korzystając ze straty brzeszczan i dobrego podania, bodaj Rybskiego.
Okocimskiemu na pocieszenie, po może nawet zbyt wysokiej porażce, zostaną komplementy trenera Termaliki: Wynik może wskazywać, że to była łatwa wygrana. Tak nie było. Okocimski jest teraz dużo lepszy niż jesienią - oceniał Kazimierz Moskal.
Bohater meczu Dariusz Pawlusiński cieszył się: - Potwierdziliśmy, że jesteśmy bardzo silną drużyną jeżeli chodzi o ofensywę. Rywale z czołówki tracą punkty, to dobra sytuacja dla nas. My chcemy awansować. A ci wszyscy, którzy twierdzą, że nie jesteśmy zainteresowani awansem, powinni ugryźć się w język.
DARO/termalica.brukbet.com