Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > I liga
Bardzo cenne zwycięstwo Sandecji

Sandecja Nowy Sącz - GKS Bogdanka Łęczna 1-0 (1-0)

1-0 Arkadiusz Aleksander 39, karny

Sędziował: Robert Małek (Zabrze). Żółte kartki: Mroziński, Kowalski, Mróz, Świątek - Zuber, Kalkowski, Renusz, Pešír.
SANDECJA: Cabaj - Makuch, Petrán, Mroziński, Marcin Kowalski - Szeliga (70 Wilczyński), Mróz, Leśniak (46 Świątek), Burkhardt, Wiśniewski - Aleksander (90 Sánchez).
BOGDANKA: Prusak - Lukasiewicz (46 Pielach), Kalkowski, Midzierski, Benkowski - Zuber (79 Irie), Nikitović, Mandrysz (56 Paluch), Oziemczuk, Renusz - Pešír.

Wykorzystany przez Arkadiusza Aleksandra rzut karny przesądził o skromnym zwycięstwie Sandecji nad Bogdanką Łęczna w 16. kolejce I ligi.

Kluczowa dla losów meczu okazała się 38. minuta. W polu karnym Kalkowski sfaulował Szeligę, a podyktowany za to rzut karny wykorzystał Aleksander.

Do Bogdanki należały pierwsze minuty, ale na drodze jej piłkarzy stawał Cabaj, który najpierw obronił strzał Kalkowskiego, a potem wygrał pojedynek z Renuszem.

Sandecja po raz pierwszy zagroziła bramce Prusaka w 27 min. Burkhardt strzelając z rzutu wolnego zmusił bramkarza gości do dużego wysiłku. Nie porywała gra obu zespołów, ale przed końcem pierwszej połowy mogła paść wyrównująca bramka. Oziemczuk trafił jednak w słupek, a Pesir dobijał piłkę niecelnie. W drugiej połowie emocji też nie było wiele.


Sandecja szanowała wynik, a Bogdance nie wychodziła gra w ofensywie. Przed końcem miała bramkową szansę, ale nie wykorzystał jej Midzierski.

JF

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty