Sandecja Nowy Sącz - GKS Bogdanka Łęczna 1-0 (1-0)
1-0 Arkadiusz Aleksander 39, karny
Sędziował: Robert Małek (Zabrze). Żółte kartki: Mroziński, Kowalski, Mróz, Świątek - Zuber, Kalkowski, Renusz, Pešír.
SANDECJA: Cabaj - Makuch, Petrán, Mroziński, Marcin Kowalski - Szeliga (70 Wilczyński), Mróz, Leśniak (46 Świątek), Burkhardt, Wiśniewski - Aleksander (90 Sánchez).
BOGDANKA: Prusak - Lukasiewicz (46 Pielach), Kalkowski, Midzierski, Benkowski - Zuber (79 Irie), Nikitović, Mandrysz (56 Paluch), Oziemczuk, Renusz - Pešír.
Wykorzystany przez Arkadiusza Aleksandra rzut karny przesądził o skromnym zwycięstwie Sandecji nad Bogdanką Łęczna w 16. kolejce I ligi.
Kluczowa dla losów meczu okazała się 38. minuta. W polu karnym Kalkowski sfaulował Szeligę, a podyktowany za to rzut karny wykorzystał Aleksander.
Do Bogdanki należały pierwsze minuty, ale na drodze jej piłkarzy stawał Cabaj, który najpierw obronił strzał Kalkowskiego, a potem wygrał pojedynek z Renuszem.
Sandecja po raz pierwszy zagroziła bramce Prusaka w 27 min. Burkhardt strzelając z rzutu wolnego zmusił bramkarza gości do dużego wysiłku. Nie porywała gra obu zespołów, ale przed końcem pierwszej połowy mogła paść wyrównująca bramka. Oziemczuk trafił jednak w słupek, a Pesir dobijał piłkę niecelnie. W drugiej połowie emocji też nie było wiele.
Sandecja szanowała wynik, a Bogdance nie wychodziła gra w ofensywie. Przed końcem miała bramkową szansę, ale nie wykorzystał jej Midzierski.
JF