W rozegranym w sobotę na boisku w Piątkowej sparingu piłkarze Sandecji przegrali ze Stalą Rzeszów.
Sandecja Nowy Sącz - Stal Rzeszów 1-3 (0-3)
0-1 Kamil Stachyra 19
0-2 Kamil Stachyra 25
0-3 Dawid Florian 32
1-3 Artur Małek 57
SANDECJA: S. Kosiorowski - MMakuch, Zinyak, Szymura, Słaby - Hozl, Burkhardt, Leśniak, Szeliga - Kalisz, Wiśniewski.
II połowa: Cabaj - testowany 1 (Argentyna), Petran, Szymura, Kowalski - testowany 2 (Argentyna), Mróz, P. Kosiorowski, Szczepański - Aleksander, Młynarczyk.
STAL: Wietecha - Przybyszewski, Nakrosius, Drożdżal, Kapuścinski, Damian Jędryas, Baran, Lisańczuk, Florian, Koczon, Stachyra.
II połowa: Lewandowski, Szymański, Więcek, Krzysztoń, Cieślik, Mateusz Jędryas, Rzeźnik, Walat.
Jarosław Araszkiewicz (trener Sandecji): - W pierwszej połowie szansę pokazania się mieli przede wszystkim młodzieżowcy. Dwie bramki wpadły po błędach naszego bramkarza, który w poprzednim meczu zagrał dużo lepiej. W drugiej połowie pojawili się bardziej doświadczeni zawodnicy i od razu gra nabrała rumieńców. Brakowało wprawdzie zawodnikom szybkości, ale Stal już sobie nie pograła. Rywale stworzyli tak naprawdę jedną groźną sytuację. My o wiele więcej, ale wykorzystaliśmy tylko jedną.
Dodajmy, że w 60 minucie Aleksander nie wykorzystał rzutu karnego.
sandecja.naszemiasto.pl/stalrzeszow.pl