Okocimski Brzesko w daleką podróż do Chojnic udawał się z nadzieją na radosny powrót i choćby mały kroczek w górę tabeli. Na nadziejach się skończyło. Brzeszczanie walczyli bardzo ambitnie, ale bez sukcesu.
Chojniczanka – Okocimski Brzesko 2-0 (2-0)
1-0 Tomasz Mikołajczak 31
2-0 Tomasz Mikołajczak 45
Sędziował Tomasz Garbowski. Żółte kartki: Radler – Żołądź, Nawrot, Jacek, Wieczorek. czerwona kartka - Jacek (90, za drugą żółtą).
CHOJNICZANKA: Szymański – Chyła, Radler, Jankowski, Mysona (73 Jędrzejczyk) – Mrozik, Ikegami (69 Duda), Feciuch, Rybski (87 Ostalczyk), Iwanicki – Mikołajczak.
OKOCIMSKI: Kuchta – Wieczorek, Jacek, Ryś (84 Kwiek), Sobotka – Nawrot, Brud, Tymiński (70 Kapsa), Żołądź, Cebula – Tatara (65 Stefański).
Gospodarze zdecydowanie ruszyli do ataku, a minimalnie niecelnie strzelali Paweł Iwanicki i Jakub Mrozik. Z drugiej strony Okocimski szukał okazji na kontrataki – w szóstej minucie nieporozumienie Karola Szymańskiego i Błażeja Radlera przy większym pechu mogło skończyć się golem dla gości. Kolejne minuty wyglądały bardzo podobnie. Kibice okazję do radości mieli po pół godzinie gry. Najpierw z prawej strony za mocno dośrodkował Iwanicki, ale piłkę w boisku zdołał utrzymać Arkadiusz Mysona. Szybko zdecydował się na centrę, którą idealnie wykończył głową Tomasz Mikołajczak. Po chwili w zamieszaniu ponad bramką uderzał Bruno Żołądź. Później Szymański zdołał powstrzymać Michała Nawrota. Gdy Okocimski zaczął zwietrzył szansę na wyrównanie, kolejny cios wyprowadziła Chojniczanka. W doliczonym czasie gry Andrzej Rybski podał do Mikołajczaka, a ten wykorzystał okazję sam na sam.
Druga połowa nie przyniosła zmiany rezultatu, chociaż okazje były z obu stron.
ST/mkschojniczanka.pl