W czwartek odbędzie się posiedzenie Wydziału Dyscypliny, na którym ponownie zostanie rozpatrzona sprawa ukarania Widzewa za czyny korupcyjne. Nieznana jest także przyszłość poznańskiego Lecha, który może odpowiadać za czyny korupcyjne swojego poprzednika i Amiki Wronki.
Przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN, Artur Jędrych w czwartkowej rozmowie z radiem TokSport odniósł się do najbliższych działań organu, którym kieruje. W czwartek ma zapaść decyzja w sprawie Widzewa Łódź, natomiast do końca stycznia zostanie wydane orzeczenie odnośnie czynów korupcyjnych Lecha Poznań.
- Możemy podtrzymać decyzję o degradacji Widzewa, nałożyć karę finansową lub punkty ujemne. Katalog, jaki mamy do dyspozycji w tej sprawie, obejmuje szereg różnych sankcji. Musimy jednak pamiętać, że nie możemy po raz drugi ukarać winnego za ten sam czyn - powiedział Artur Jędrych.
Za nieistotne uważa pogłoski o tym, jakoby władze PZPN i Widzewa porozumiały się w sprawie łódzkiego klubu. Widzew miałby nie zostać już dodatkowo ukarany, a gwarantem tego była niespodziewana nieobecność właściciela tego klubu, Sylwestra Cacka na grudniowym zjeździe PZPN. Działaczom, którzy wówczas próbowali dokonać przewrotu w piłkarskiej centrali, dwukrotnie zabrakło jednego głosu, by wygrać głosowanie na przewodniczącego obrad, a tym samym być na najlepszej drodze do wprowadzenia swoich reform w życie.
- Nawet gdyby doszło do takowego porozumienia, absolutnie nie byłoby ono brane pod uwagę przez Wydział Dyscypliny podczas ponownego rozpatrywania sprawy łódzkiego klubu - zapewnił szef Wydziału Dyscypliny. - W środę podczas spotkania z władzami PZPN w bardzo krótkiej rozmowie poruszyliśmy temat posiedzenia Wydziału Dyscypliny i z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że w jakikolwiek sposób nie wywierano na nas wpływu w związku z tą sprawą - dodał.
Nieznana jest także przyszłość poznańskiego Lecha, gdyż nie wiadomo jeszcze, za czyje czyny korupcyjne będzie musiał odpowiadać. Zarówno Wielkopolski Klub PIłkarski Lech, jak i Amica Wronki, które przystąpiły do fuzji, w wyniku powstał KKS Lech Poznań, mają na sumieniu grzechy korupcyjne.
- Postępowanie w tej sprawie jest w fazie zbierania dowodów. Musi dojść do uszczegółowienia materiału, gdyż przede wszystkim musimy znaleźć odpowiedź na pytanie - czy z prawnego punktu widzenia doszło do fuzji. Dla członków Wydziały Dyscypliny, a więc prawników z wieloletnim doświadczeniem, ta sprawa jest bardzo zagmatwana. Będę starał się, żeby to postępowanie zakończyło się w miarę szybko, być może jeszcze w styczniu, a motywy decyzji były znane opinii publicznej. Z pewnością nie obędzie się bez wielu wątpliwości - stwierdził Jędrych.
Przewodniczący WD PZPN nie był w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy Lechowi grozi kara degradacji.
- Postępowanie jest w toku, więc absolutnie nie można ferować wyroków. Hipotetycznie istnieje taka możliwość, że Lech Poznań zostanie zdegradowany, ale do wszelkich decyzji jeszcze daleka droga - zakończył Jędrych.
ASInfo