Powraca sprawa transferu Semira Stilica do Celtiku Glasgow. Bośniak nie ukrywa, że działacze szkockiego klubu wkrótce usiądą do rozmów z Lechem Poznań w sprawie transferu pomocnika.
- Celtic to wielki klub, ale trzeba jeszcze poczekać. Nie wiadomo, czy Lech wyrazi zgodę na ich ofertę - powiedział Stilic bałkańskim mediom.
- Zainteresowanie Celtiku moją osobą to nie nowa sprawa. Skauci z Glasgow oglądali wiele moich meczów i wydaje się, że byli usatysfakcjonowani tym, co zobaczyli. W piątek lecę do Polski, a w niedzielę działacze Lecha będą rozmawiać z przedstawicielami Celtiku. Wówczas będę wiedział więcej na ten temat - zdradza Stilic w rozmowie z portalem Sportin.ba.
- Jeśli o mnie chodzi, to nie będzie mi wcale przykro, jeśli zostanę w Lechu na kolejne pół roku - zastrzega rozgrywający "Kolejorza". Widać jednak, że jest mocno rozczarowany tym, jaką pozycję poznański klub zajmuje w tabeli na półmetku rozgrywek. - W tym sezonie Wisła Kraków znów odskoczyła nam na 8 punktów i będzie naprawdę ciężko dogonić ją na wiosnę. Będziemy jednak walczyć do końca - dodaje zaraz Bośniak.
Bardzo prawdopodobne, że Lech skorzysta z nadarzającej się okazji i sprzeda swojego gwiazdora. Tym bardziej, że niedawno sprowadził białoruskiego pomocnika z BATE Borysow, Siergieja Kriwieca.
ASInfo