– W składzie dokonam kilku zmian. Jednak postaram się zestawić możliwie mocne ustawienie – zapowiada Robert Maaskant przed wyjazdowym meczem Wisły Kraków z Legią Warszawa, które odbędzie się w sobotę o godzinie 15.45.
Eksperymentalna jedenastka będzie wymuszona przede wszystkim okolicznościami. Cezary Wilk, który w ostatnich spotkaniach wraz z Radosławem Sobolewskim tworzył parę stoperów, będzie pauzował za żółte kartki, natomiast Kew Jaliens narzeka na problemy zdrowotne, przez co w tym tygodniu nie trenował. – Chodzi o kolano. Przeszedł badania i czekamy na wyniki – relacjonuje Maaskant. Miejsce holenderskiego stopera miałby zająć Mateusz Kowalski. – Mam do niego zaufanie. Gdyby było inaczej, nie myślałbym nawet, by na niego postawić – podkreśla szkoleniowiec.
Na samym starcie przewagą krakowian będzie nastawienie. – Osiągnęliśmy nasz cel i spłynęła z nas presja. Chcemy czerpać radość z gry, a zarazem udowodnić, że zasłużyliśmy na mistrzostwo – oznajmia Maaskant.
Stadion Legii został oddany do użytku w całości. Wysokiej frekwencji i głośnego dopingu oczekują z pewnością gospodarze, którzy wystąpią w ustawieniu dalekim od optymalnego. W wyniku kontuzji bądź przekroczonego limitu żółtych kartek zabraknie Ivicy Vrdoljaka, Ariela Borysiuka, Inkiego Astiza, Michała Żyro, Dicksona Choto i Takesure Chinyamy. Mimo tego nastroje są bojowe. – Chcemy się zrewanżować za porażkę jesienią. Wierzymy w zajęcie drugiego miejsca, bo jest na to realna szansa – zaznacza na łamach oficjalnej strony klubu Maciej Rybus.
O wygranej marzy również Maciej Skorża. Były trener Białej Gwiazdy nie może być pewny zachowania posady w Legii. – Nie jesteśmy kolegami i nie spotykamy się prywatnie, ale go bardzo szanuję – przyznaje Maaskant.
Jako ewentualnego następcę Skorży wymienia się obecnego selekcjonera słowackiej reprezentacji Vladimira Weissa. Ile w tym prawdy? – Słyszałem te doniesienia, ale nie mogę ich w żaden sposób zweryfikować. W moim przypadku nie zmieniłoby to niczego, ponieważ zawsze staram się z całych sił i liczę na uznanie trenera – odnosi się do sprawy Erik Cikos, który otrzymał powołanie od Weissa i stanie przed szansą na debiut w seniorskiej kadrze. Oprócz niego powołania w ostatnich dniach dotarły do Michaiła Siwakowa i Andraża Kirma.
rb