- To bardzo dobrze, że już teraz zapewniliśmy sobie mistrzostwo, bo będę mógł dać niektórym zawodnikom trochę odpoczynku. Łatwiej jest teraz myśleć w ten sposób. Gdy jeszcze walczyliśmy o mistrzostwo, nie było o tym mowy – mówi trener Wisły Robert Maaskant.
Szkoleniowiec już teraz zapowiada, że od początku przygotowań do nowego sezonu nie będzie taryfy ulgowej dla tych, którzy w przerwie na rozgrywki zagrają w meczach reprezentacji. Wcześniej bywało tak, że reprezentanci przygotowania zaczynali później. Teraz ma się to zmienić. - Ci zawodnicy, którzy będą uczestniczyli w meczach reprezentacji, nie dostaną więcej wolnego od innych w trakcie przygotowań do sezonu. W tym czasie muszę zbudować drużynę, więc potrzebuję wszystkich na obozach - argumentuje Robert Maaskant i dodaje: - Musimy więc dać im wolne kiedy indziej.
W związku z tym, że Biała Gwiazda już teraz zapewniła sobie mistrzostwo, narodził się pomysł, aby niektórym piłkarzom, eksploatowanym także w trakcie meczów reprezentacji narodowych, dać odpocząć na przykład teraz. - Już teraz rozmawiamy, jak przygotować zawodników do nowego sezonu, kiedy dać im wolne – zapewnia trener.
Jako przykład piłkarza, który z pewnością kiedyś będzie potrzebował chwili oddechu, podaje Andraża Kirma. - On na przykład grał w mistrzostwach świata, przed nim mecze eliminacyjne w reprezentacji, więc znowu nie będzie miał prawie w ogóle wolnego – przypomina trener. Podobnie może być z Sergeiem Pareiko, który już teraz dostał powołanie na czerwcowe mecze reprezentacji Estonii. - Być może na przykład w ostatnich kolejkach sprawdzę Milana Jovanicia lub Filipa Kurto. To byłoby dobre dla nich, a poza tym mógłbym sprawdzić, jaki poziom prezentują w meczach – zdradza szkoleniowiec.
Ewentualna zmiana w bramce nie musi być jedyną, którą trener przeprowadzi w ostatnich kolejkach. Jest szansa na to, że w Ekstraklasie pogra wiślacka młodzież. - W tym sezonie dałem już zadebiutować Danielowi Brudowi w Ekstraklasie. Teraz trenuje z nami też Michał Czekaj. Może być więc tak, że w ostatnich meczach damy szansę na występ młodym zawodnikom. Także dla Siwakova, który w ostatnim grał lub nie, dobrze by było, gdyby teraz występował po 90 minut. W najbliższym meczu będzie o to o tyle łatwiej, że Czarek Wilk po otrzymaniu czwartej żółtej kartki nie będzie mógł zagrać – zapowiada Robert Maaskant.
M. Górski/wisla.krakow.pl