Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa
Patryk Małecki: Całą winę biorę na siebie2011-04-11 10:13:00

To przede wszystkim ja muszę uderzyć się w piersi i całą winę za ten remis biorę na siebie. Gdybym wykorzystał rzut karny, to prowadzilibyśmy 2:0 -przyznał po meczu z Koroną piłkarz Wisły Kraków, Patryk Małecki.


- Prowadziliście 2:0, wyglądało na to, że zwycięstwo macie już w kieszeni. Co zatem się stało, że do Krakowa wróciliście z jednym punktem?


- Ten mecz wyglądał tak, że najpierw to my dyktowaliśmy warunki gry, strzeliliśmy bramkę, ale później to Korona zaczęła atakować. Wszystko wygląda jednak tak, że to przede wszystkim ja muszę uderzyć się w piersi i cała winę za ten remis biorę na siebie. Gdybym wykorzystał rzut karny, to prowadzilibyśmy 2:0, pewnie wtedy Radek Sobolewski nie dostałby kartki i pewnie spokojnie dowieźlibyśmy prowadzenie do końca. Dlatego chcę przeprosić chłopaków i naszych kibiców, za to że nie strzeliłem tego karnego. To przez to zrobiła się nerwówka na boisku. Gdybym trafił, to jestem pewien, że przebieg spotkania w dalszej jego części byłby inny, lepszy dla nas.

- Mogliście odskoczyć części drużyn, a nad Jagiellonią utrzymać przewagę ośmiu punktów.

Tym bardziej żałujemy, że nie utrzymaliśmy prowadzenia do samego końca. Przyjechaliśmy przecież do Kielc po trzy punkty. I długo ten nasz plan realizowaliśmy. Prowadziliśmy już 2:0, ale powtórzę jeszcze raz, gdyby 2:0 było wcześniej, po moim karnym, to wygralibyśmy.

- Strasznie pan jest samokrytyczny, ale przecież świetne okazje mieli również pańscy koledzy, choćby Cwetan Genkow i Cezary Wilk. Już przy prowadzeniu 2:1, śmiało mogliście strzelić trzecią bramkę i nie byłoby teraz tej rozmowy o stracie dwóch punktów.

- Nie chcę mówić o niewykorzystanych sytuacjach kolegów. Cały czas będę powtarzał, największe znaczenie miał ten mój niestrzelony rzut karny. To od niego zrobiło się nerwowo na boisku. Oczywiście cieszy to, że nawet grając w osłabieniu po czerwonej kartce dla "Sobola", potrafiliśmy strzelić drugą bramkę. Niestety, znów mieliśmy problemy w obronie przy stałych fragmentach gry. Znów popełniliśmy błędy, które zakończyły się stratą bramek.

- Ciągle mówimy o drugiej połowie, ale dlaczego oddaliście inicjatywę Koronie jeszcze przed przerwą, zaraz po tym jak uzyskaliście prowadzenie?

- Nie wiem dlaczego tak się stało, bo powinniśmy pójść za ciosem. Dalej atakować. Tymczasem my rzeczywiście oddaliśmy pole rywalowi, który miał rzut karny. Na szczęście znów Sergiej nas uratował. A później, była już druga część tego spektaklu, czyli mój rzut karny i… jeszcze raz powtórzę, całą winę za ten kielecki rezultat biorę na siebie!


Rozmawiał Bartosz Karcz, Gazeta Krakowska




Ekstraklasa 2012/2013MPKTBRZRP
1Legia Warszawa306759-222073
2Lech Poznań306146-221947
3Śląsk Wrocław304744-421389
4Piast Gliwice304641-4113710
5Górnik Zabrze304335-3112711
6Polonia Warszawa304245-3411910
7Lechia Gdańsk303842-4310812
8Wisła Kraków303828-3510812
9Zagłębie Lubin303738-3711712
10Jagiellonia Białystok303731-458139
11Korona Kielce303632-379912
12Pogoń Szczecin303529-3910515
13Widzew Łódź303330-418913
14Podbeskidzie Bielsko-Biała303239-438814
15Ruch Chorzów303135-488715
16GKS Bełchatów303124-3871013
Zagłębie wystartowało z trzema ujemnymi punktami za korupcję w sezonie 2005/06

pokaż więcej...


więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty