W 14. kolejce piłkarskiej ekstraklasy doszło do meczu beniaminków. Sandecja Nowy Sącz uległa Górnikowi Zabrze 1-2.
Sandecja Nowy Sącz - Górnik Zabrze 1-2 (1-0)
1-0 Michal Piter-Bucko 30 (głową)
1-1 Szymon Matuszek 57
1-2 Igor Angulo 62
Sędziował Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Brzyski, Basta, Piszczek (2) - Suarez, Kurzawa. Czerwona kartka: Piszczek (90+1, druga żółta). Mecz w Niecieczy, widzów 1448.
SANDECJA: Gliwa - Basta, Piter-Bucko, Krachunov, Mraz - Baran, Cetnarski (64 Kasprzak) - Danek (78 Korzym), Trochim, Brzyski (78 Małkowski) - Piszczek.
GÓRNIK: Loska - Wolniewicz, Wieteska, Suarez, Koj - Kądzior (89 Olszewski), Matuszek, Ambrosiewicz (46 Żurkowski), Kurzawa - Ł. Wolsztyński (81 Ledecky), Angulo.
W I połowie dominowali sądeczanie. W 2. minucie szarżujący Piszczek upadł po starciu z Wieteską. Gospodarze domagali się karnego, ale sędzia był innego zdania. Sytuacja z pewnością kontrowersyjna... Minutę później lewą stroną przedarł się Trochim, dograł w pole bramkowe, lecz Danek spóźnił się do piłki.
W 30. minucie Sandecja objęła prowadzenie. Cetnarski dośrodkował z prawej strony z wolnego, do "główki" wyskoczył Piter-Bucko i z 4 m pokonał Loskę, sprawiając sobie przy okazji prezent na 32. urodziny.
Błyskawiczna kontra gospodarzy w 45+1. minucie mogła zakończyć się kolejną bramką. Piszczek podał z prawej strony do wbiegającego w pole karne Danka, ten oddał natychmiastowy strzał, tyle że tuż nad poprzeczką.
Górnik, który w I połowie nie miał wiele do powiedzenia, po przerwie odzyskał wigor i w 57. minucie wyrównał. Z lewej strony zagrywał Koj, "główkę" Angulo Gliwa odbił przed siebie, a skuteczną dobitką popisał się Matuszek z bliska wpychając piłkę do siatki.
W 60. minucie arbiter podjął kontrowersyjną decyzję, podobnie jak w 2. minucie, korzystną dla Górnika. Otóż Suarez przerwał ręką atak Sandecji i powinien zobaczyć żółtą kartkę, w tym przypadku drugą, co oznaczałoby, że zabrzanie musieliby grać w osłabieniu. Sędzia uznał, że kara się nie należy...
Dwie minuty później padł drugi gol dla gości. Kurzawa zagrał z własnej połowy do Angulo, ten ograł Pitera-Bucko i Kraczunova, po czym strzelił obok bramkarza do siatki. To 14. trafienie Hiszpania w tym sezonie!
Sądeczanie nie wznieśli się na skuteczną ripostę. Próbowali mocnych strzałów Brzyski, Trochim i Piszczek, ale Loska sobie z nimi radził.
W 89. minucie Górnik powinien zdobyć trzeciego gola, lecz w sytuacji sam na sam Angulo przegrał pojedynek z Gliwą.
W doliczonym czasie za dwie żółte kartki boisko opuścił Piszczek i Sandecja kończyła mecz w dziesiątkę...
Statystycznie spotkanie było wyrównane: 10:11 w strzałach, 6:6 w celnych, 55:45% w posiadaniu piłki, 7:2 w kornerach. Na murawie o jedną bramkę skuteczniejszy okazał się Górnik.
st