Pierwsze sportowe kroki stawiał w Szkółce Piłkarskiej Górale Nowy Targ. Od trzech lat występuje na pozycji bramkarza w Wiśle Kraków, a już niedługo może stać się gwiazdą... reprezentacji Iraku. Kais Al-Ani to 19-latek, którego matka jest Polką, a ojciec właśnie Irakijczykiem.
„Pierwsza myśl to były duże zaskoczenie i szok. Szczerze mówiąc, bardziej liczyłem na powołanie do kadry Polski U-19, prowadzonej przez trenera Rafała Janasa. Myślę, że dla wielu - tak jak i dla mnie - zaproszenie do seniorskiej reprezentacji to coś niesamowitego. Zastanawiam się, jaką decyzję podjąć, bo jak wiadomo jeden mecz w dorosłej kadrze Iraku zamyka mi drogę do polskiej drużyny narodowej”. Al-Ani rok temu został zaproszony na testy Malagi FC, teraz otrzymał powołanie do reprezentacji. Młodzieżowiec dodaje, że obu doświadczeniom towarzyszą odmienne odczucia. „Sądzę, że nie ma wspólnej płaszczyzny, aby porównać zaproszenie do kadry Iraku z testami w Hiszpanii”.
Al-Ani wiele razy podkreślał, że dużo zawdzięcza swoim rodzicom, a szczególnie mamie, pełniącej rolę prezesa w klubie, którego wychowankiem jest obecny bramkarz juniorów starszych Wisły Kraków. To właśnie rodzice pomagają młodemu zawodnikowi w podjęciu tej trudnej decyzji. „Cały czas rozmawiam z nimi i z menedżerem. Słucham tego, co wszyscy mówią, ale wiem, że to ja podejmę ostateczną decyzję. Najważniejsze dla mnie jest teraz to, by grać i rozwijać się w Białej Gwieździe, ponieważ chcę, żeby zamieszanie z mojego powodu było efektem mojej dobrej postawy, a nie tylko powołania do zagranicznej kadry. Jednak nie ma co ukrywać, że wycisk, jaki daje mi na treningach trener Łaciak, nie pozwala mi dużo myśleć o kwestiach powołania” - uśmiecha się 19-latek.
Agnieszka Żaczyk
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA