Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Futbol mlodzieżowy
MLJS (19): Garbarnia gromi Sołę2016-04-05 09:20:00

GARBARNIA Kraków - SOŁA Oświęcim 7-0 (1-0)

1-0 Piotr Apostolski 45 (głową)

2-0 Mateusz Ciesielski 47

3-0 Paweł Pasionek 61

4-0 Mateusz Ciesielski 66

5-0 Adam Jawor 67

6-0 Mikołaj Pyś 77

7-0 Marcin Szczurek 86

Sędziowali: Michał Gurgul oraz Dawid Pokwiczał i Tomasz Żelazny (KS Kraków). Żółte kartki: Tomaszewski - Adamczyk, Kasolik.

GARBARNIA: Wiewióra - Witaszyk, Tomaszewski (70 Mróz), Marczyk, Ł. Kowalski - Pasionek, Jawor (77 Przybyszewski), Głuchaczka (70 Szczurek), Przesławski (65 Gaudyn) - Kozioł (59 Pyś), Apostolski (46 Ciesielski).

SOŁA: Błazenek - Adamczyk (65 Ryszka), Karpiel, Kasolik, Ochman (82 Gardyński), Ryś, Senkowski (53 Zontek), Welber, Zięba, Zygmunt, P. Żyła (68 T. Żyła).


Juniorzy Garbarni dość długo nie mogli "napocząć" rywali, zrobili to dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy. W drugiej zaaplikowali oświęcimianom sześć kolejnych bramek, ale najtrudniej było zdobyć właśnie tę pierwszą.

 

W 5. minucie po kornerze Adama Jawora piłkę po strzale głową Łukasza Kowalskiego sparował na rzut rożny Damian Błazenek. Po kolejnym kornerze golkiper Soły wybił piłkę, ponowne dośrodkowanie niecelnym strzałem zamknął Wojciech Głuchaczka.

 

W 7. minucie po kontrze gości Paweł Marczyk zablokował we własnym polu karnym napastnika Soły. W 15. minucie wydawało się, że musi być 1-0. Po dośrodkowaniu Pawła Pasionka Jakub Kozioł znalazł się w dogodnej sytuacji na 5 metrze, jednak bez oczekiwanego efektu.

 

W 17. minucie po krótko rozegranym z Patrykiem Żyłą kornerze Arkadiusz Ryś uderzył bardzo groźnie, jednak minimalnie nad poprzeczką bramki Mikołaja Wiewióry. W 20. minucie Patryk Senkowski z 30 metrów ostemplował poprzeczkę.

 

W 26. minucie Piotr Apostolski z woleja posłał pikę obok słupka. W 30. minucie po dograniu Pasionka Jawor przymierzył z 7 merów z ostrego kąta tuż nad poprzeczką. W 42. minucie po kornerze w boczną siatkę trafił Głuchaczka. W 44. minucie po rajdzie prawą stroną boiska Pasionek wycofał piłkę do Mateusza Przesławskiego, ten wszedł z nią w pole karne i oddał strzał z 11 metrów. Jakimś cudem jednak bramkarz Soły zdołał zbić piłkę na słupek i wyłapać po odbiciu od niego.

 

W 45. minucie Przesławski dośrodkował w pole karne, a Apostolski celnym strzałem głową zdobył gola do szatni.

 

Dwie minuty po przerwie prostopadłe podanie Przesławskiego sprytnie przepuścił Kozioł, a wprowadzony dopiero co do gry Ciesielski nie zmarnował okazji. W 61. minucie Pasionek plasowanym strzałem zdobył gola numer 3, po wymianie podań Ciesielskiego z Przesławskim. W 66. minucie Mikołaj Pyś zagrał do Ciesielskiego, ten uwolnił się w polu karnym spod opieki obrońcy i strzałem po ziemi podwyższył wynik.

 

Za chwilę po znakomitej akcji i strzale Ciesielskiego, który dynamicznie i brawurowo wpadł pomiędzy dwóch obrońców bramkarz Soły odbił piłkę wprost pod nogi Jawora, a ten dopełnił dzieła golem na 5-0. W 77. minucie po kornerze Ciesielskiego wybitym na długi słupek piłkę głową zgrywał Kowalski, ta trafiła do Dominika Gaudyna, który wystawił ją Pysiowi i było już 6-0.

 

- Ostateczny rezultat ustalił Marcin Szczurek, finalizując akcję z Ciesielskim, w której we dwóch rozklepali obronę gości. W końcówce meczu jeszcze Gaudyn trafił w poprzeczkę, a piłka zatańczyła na linii bramkowej, ale jej nie przekroczyła. W relacji skoncentrowaliśmy się na opisie goli, natomiast sytuacji w  miarę upływu czasu podopieczni trenera Roberta Włodarza mieli całe mnóstwo. Nasi zawodnicy długo nie mogli się „wstrzelić”, ale kiedy już to zrobili, całkowicie opanowali boisko – podsumował zawody kierownik drużyny juniorów Garbarni, Jerzy Wojciechowski.


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl


jssola7-016.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty