GARBARNIA Kraków - BIEGONICZANKA Nowy Sącz 2-0 (0-0)
1-0 Marcin Buda 48 (głową)
2-0 Marcin Buda 54
Sędziowali (bez zarzutu): Daria Listwan oraz Sławomir Steczko i Marcin Jurek (KS Kraków). Żółta kartka: Kamil Ignyś (Garbarnia).
GARBARNIA: Mateusz Buryło - Jan Jędrzejowski, Łukasz Lipowski, Dawid Kałuża, Grzegorz Kutrzeba - Patryk Paczka, Marcin Kołton, Bartosz Baran, Kamil Antkiewicz (80 Kacper Guguła) - Kamil Radłowski (71 Bartosz Stoch), Kamil Ignyś (45 Marcin Buda). Trener Stanisław Śliwa.
BIEGONICZANKA (skład wyjściowy): Konrad Skut - Mateusz Pogwizd, Jakub Jurek, Przemysław Łukaszczyk, Michał Korzym, Dawid Mikulec, Oskar Słaby, Dawid Tarsiński, Michał Nieć, Damian Pasiut, Szymon Witowski. Trener Grzegorz Sołtys.
Po dwóch wiosennych porażkach, z AP Profi i Sandecją, juniorzy młodsi Garbarni w trzeciej kolejce Małopolskiej Ligi pokonali na Rydlówce nowosądecką Biegoniczankę. Oba gole dla Brązowych zdobył Marcin Buda, wprowadzony na boisko pięć minut po przerwie.
W 8. minucie po kornerze wykonanym przez Bartosza Barana Dawid Kałuża nie trafił czysto w piłkę na 5. metrze i skończyło się autem bramkowym. W 18. minucie po dośrodkowaniu Patryka Paczki piłki przed bramką gości nie sięgnął Kamil Antkiewicz. W 24. minucie po zagraniu Barana z futbolówką rozminął się Paczka.
W 27. minucie do głosu doszli po raz pierwszy goście, po rzucie rożnym piłka po strzale głową jednego z nich minęła poprzeczkę. W 35. minucie po uderzeniu Jana Jędrzejowskiego z 25 metrów piłka przeszła obok słupka. Za moment Baran z rzutu wolnego ostemplował poprzeczkę, a z dobitką Kamila Ignysia poradził sobie Konrad Skut.
W 44. minucie Baran obsłużył prostopadłym podaniem Paczkę, ale Skut obronił na tyle skutecznie, że piłkę na korner wybił jeden z obrońców Biegoniczanki. W 48. minucie po kornerze Barana piłka „obiła” głowy kilku zawodników, zanim ostatecznie do bramki skierował ją Marcin Buda.
W 52. minucie po podaniu Łukasza Lipowskiego Buda lobował bramkarza, ale zmierzającą do pustej bramki piłkę wybił na korner jeden z gości.
W 54. minucie po pięknej indywidualnej akcji przez pół boiska Buda minął z piłką czterech obrońców i bramkarza Biegoniczanki, po czym ze stoickim spokojem ustalił wynik meczu.
W 60. minucie Mateusz Buryło obronił strzał jednego z gości, a w 67. minucie Kamil Radłowski strzelił minimalnie nad poprzeczką.
- Nasi zawodnicy odnieśli zasłużone zwycięstwo. Drużyna zagrała skoncentrowana, przez większość czasu dyktowała swoje warunki na boisku. Pewnym mankamentem – co podkreślał trener Stanisław Śliwa – była skuteczność, zwłaszcza do przerwy. Niemniej jednak koniec wieńczy dzieło – podsumował zawody kierownik drużyny juniorów młodszych Garbarni, Krzysztof Torba.
Artur Bochenek (www.garbarnia.krakow.pl)