W Szkole Mistrzostwa Sportowego im. J.Kałuży i H.Reymana w Krakowie odbyło sie spotkanie z Tomaszem Musiałem, międzynarodowym sędzią piłkarskim.
Musiał był uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego, jednak ze względów zdrowotnych był zmuszony zrezygnować z gry w piłkę nożną. Nie zrywając z ukochaną dyscypliną sportową, zwrócił się wówczas w kierunku sędziowania.
Podczas spotkania Tomasz Musiał odpowiadał na bardzo dociekliwe pytania. Opowiadał o swojej karierze sędziego, początkach pracy w tej roli i doświadczeniach jakie zebrał.
Nie obyło się bez pytań dotyczących nauki w Szkole Mistrzostwa Sportowego.
- Jak wspomina pan czas spędzony w SMS-ie?
- W szkole mogliśmy spotykać się z piłkarzami różnych klubów. Ważny był również kontakt z wieloma trenerami. W SMS pracowali między innymi Antoni Szymanowski i Wojciech Stawowy. Byłem dobrym uczniem. Ponieważ po szkole nie było już czasu na naukę, starałem się jak najwięcej wynieść z lekcji.
- Czy wybrałby pan SMS jeszcze raz?
- Tak. Dzięki temu, że byłem w Szkole Mistrzostwa Sportowego i trenowałem piłkę nożną, mam teraz łatwiej w ocenie sytuacji na boisku. Jest to bardzo pomocne.
Uczniowie SMS-u mogli dowiedzieć się wiele o przepisach piłkarskich. Razem z gościem analizowali fragmenty meczów pod względem oceny danej sytuacji, rozwiązując przy tym test sędziowski.
Piotr Czajowski (SMS)