PUSZCZA Niepołomice - GARBARNIA Kraków 0-2 (0-1)
0-1 Adam Tomaszewski 28 (karny)
0-2 Wojciech Waś 80 (głową)
Sędziowali (bardzo dobrze): Grzegorz Mikuła oraz Jarosław Lizak i Łukasz Kiszka (KS Wieliczka). Żółte kartki: Michał Adamczak, Tomasz Proszek, Kacper Siatka (wszyscy Puszcza).
PUSZCZA: Marcin Staniszewski - Michał Adamczak (55 Kacper Paluch), Kacper Siatka, Karol Motoła, Patryk Kura, Patryk Gawłowicz, Krzysztof Stós, Tomasz Proszek (70 Michał Łącki), Dawid Grzyb, Szymon Błażiński, Kamil Barwiołek.
GARBARNIA: Mikołaj Wiewióra - Paweł Pasionek (88 Mateusz Kowalski), Adam Tomaszewski, Bartosz Gubała, Mateusz Przesławski (58 Mikołaj Pyś), Wojciech Waś (85 Wojciech Głuchaczka), Marcin Szczurek (76 Jakub Mróz), Dominik Gaudyn, Jan Przybyszewski, Mateusz Ciesielski (80 Damian Leśniak), Adam Jawor (60 Jakub Kozioł).
Na boisku Czarnych Staniątki podopieczni trenera Roberta Włodarza pokonali niepołomicką Puszczę. Gospodarzom nie pomógł nawet bramkarz drugoligowej drużyny, Marcin Staniszewski, choć na pewno uchronił swój zespół od utraty większej ilości goli.
Staniszewski już w 3. minucie pokazał próbkę swoich umiejętności, broniąc - wprawdzie na raty - strzał Adama Jawora zza szesnastki.
W 26. minucie Dominik Gaudyn po ograniu obrońcy przy linii końcowej zagrał do Wojciecha Wasia, ten oddał piłkę Mateuszowi Ciesielskiemu, który główkował w poprzeczkę. Przy próbie dobicia własnego strzału "Ciesiel" został sfaulowany przez Michała Adamczaka, a sędzia bez wahania wskazał na "wapno", mimo przedłużających się protestów zawodników Puszczy. Rzutu karnego nie zmarnował kapitan Garbarni, Adam Tomaszewski, całkowicie myląc Staniszewskiego.
W 33. minucie po dobrej akcji Marcina Szczurka z Ciesielskim Gaudyn uderzał po krótkim rogu, bramkarz gospodarzy wyłapał jednak piłkę. W 41. minucie Staniszewski poradził sobie z przyziemnym strzałem Mateusza Przesławskiego zza linii pola karnego. W 43. minucie podanie Przesławskiego przejął Bartosz Gubała, na linii 16 metrów ograł jednego z obrońców Puszczy, ale strzelił nad celem.
W 48. minucie po dośrodkowaniu Przesławskiego Gaudyn usiłował przyjąć piłkę na klatkę piersiową, ta jednak odskoczyła mu zbyt daleko, ułatwiając interwencję Staniszewskiemu. W 55. minucie Jawor oddał bardzo nieprzyjemny dla bramkarza strzał, Staniszewski "wypluł" piłkę przed siebie, ale nikt z Garbarzy do niej nie podążył.
W 68. minucie po kontrze gospodarzy Patryk Kura i Kamil Barwiołek znaleźli się w niebezpiecznej dla Mikołaja Wiewióry odległości, ale zostali w porę zneutralizowani przez poukładaną defensywę Młodych Lwów.
W 69. minucie Staniszewski sparował na korner piłkę po bardzo groźnym strzale Mikołaja Pysia. Po rzucie rożnym wykonanym przez Ciesielskiego Jan Przybyszewski został zablokowany w polu karnym. Futbolówka trafiła jednak do Jakuba Kozioła, który strzelił przewrotką tuż obok słupka.
W 73. minucie po doskonałej akcji Pawła Pasionka, który wycofał piłkę na 8. metr, strzał "Ciesiela" nogą obronił bramkarz Żubrów. W 74. minucie po akcji Kozioła z Ciesielskim Pyś zagrał wzdłuż linii, ale w polu karnym nie doszedł do niej żaden z Garbarzy i ta znalazła się poza boiskiem. W 75. minucie Waś z 12 metrów nie trafił czysto w piłkę.
W 80. minucie uparcie dążący do postawienia kropki nad i Brązowi dopięli swego. Po kornerze Ciesielskiego celnym strzałem głową pokonał Staniszewskiego Waś.
W 87. minucie po rzucie wolnym Kozioła Tomaszewski nie trafił czysto w piłkę na 8. metrze. W 89. minucie po bardzo ładnej akcji Kozioła Gubała z 3 metrów trafił w plecy obrońcy.
- Gospodarze ograniczali się do gry z kontrataków, które umiejętnie rozbijali nasi obrońcy. Pomimo że Puszcza nie stworzyła większego zagrożenia pod bramką Wiewióry, juniorzy Garbarni musieli się mocno napracować w tym spotkaniu. Zwycięstwo nad zawsze niewygodnym rywalem bardzo nas uradowało, teraz przed nami mecz z Sandecją - podsumował zawody kierownik drużyny juniorów Garbarni, Jerzy Wojciechowski.
Artur Bochenek (www.garbarnia.krakow.pl)