BOREK Kraków - GARBARNIA 0-2 (0-1)
0-1 Marcin Szczurek 45
0-2 Adam Jawor 84
Sędziowali (dobrze): Artur Kijak oraz Paweł Sikora i Artur Daniel (KS Kraków). Żółte kartki: Krzysztof Wilk - Wojciech Waś.
BOREK: Maciej Sopata - Damian Koziołek, Krzysztof Wilk, Mirosław Tyl, Filip Bendkowski, Bartłomiej Gąsior, Sebastian Dziekan (75 Patryk Sokołowski), Maciej Wcisło (85 Kamil Woźniak), Karol Mosio, Mateusz Jabłonka, Kamil Doros.
GARBARNIA: Piotr Syrek - Paweł Pasionek, Adam Tomaszewski, Rafał Witaszyk (85 Bartosz Gubała), Paweł Marczyk - Wojciech Waś, Marcin Szczurek (46 Jakub Mróz), Łukasz Kowalski, Mateusz Przesławski (75 Piotr Apostolski) - Mateusz Ciesielski (46 Adam Jawor), Jakub Kozioł (46 Dominik Gaudyn).
Juniorzy Borku i Garbarni nie stworzyli na boisku przy ul. Żywieckiej porywającego widowiska. Zwycięstwo w derbach rywali "zza miedzy" przypadło ostatecznie Brązowym, ale wynik dość długo pozostawał sprawą otwartą. Gole dla Młodych Lwów w spotkaniu, w którym fajerwerków raczej nie było, zdobyli Marcin Szczurek i Adam Jawor.
W 11. minucie Jakub Kozioł zacentrował w pole karne do Pawła Pasionka, ten przymierzył z pierwszej piłki po długim rogu, ale Maciej Sopata sparował piłkę na korner. Po rzucie rożnym wykonanym przez Mateusza Ciesielskiego Wojciech Waś główkował w poprzeczkę.
Właśnie te stałe fragmenty gry wykonywane przez Ciesielskiego stanowiły spore zagrożenie dla gospodarzy. W 16. minucie po kolejnym kornerze Waś posłał piłkę głową obok słupka. W 26. minucie znów kończył Waś, tym razem nad poprzeczką. W 27. minucie, oczywiście po kornerze Ciesielskiego, Łukasz Kowalski zgrał piłkę do Pawła Marczyka, ten strzelił nad poprzeczką.
W 37. minucie gospodarze po raz pierwszy znaleźli się w polu karnym Garbarni. W podbramkowym zamieszaniu strzał Macieja Wcisły sparował do boku Piotr Syrek, a piłką zaopiekował się Marczyk.
W 41. minucie Kozioł strzelił z rzutu wolnego, golkiper Borku przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 45. minucie na strzał zdecydował się Kozioł, Sopata "wypluł" piłkę przed siebie, a Marcin Szczurek w półleżącej pozycji zdołał ją jeszcze przerzucić nad bramkarzem.
Druga połowa była bardzo wyrównana i - jak powiedział kierownik drużyny juniorów Garbarni, Jerzy Wojciechowski - bliżej było gospodarzom do remisu niż Brązowym do podwyższenia wyniku. Jednak klarownych sytuacji było jak na lekarstwo.
W 78. minucie Łukasz Kowalski zablokował bardzo groźny strzał jednego z zawodników Borku. W 84. minucie Piotr Apostolski zagrał do Pasionka, ten prostopadłym podaniem uruchomił Adama Jawora, który strzałem przy dalszym słupku ustalił ostateczny rezultat. Już w doliczonym czasie gry Syrek interwencją na 15. metrze zażegnał niebezpieczeństwo pod własną bramką.
AB (www.garbarnia.krakow.pl)