Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Futbol mlodzieżowy
MLJS (6): Młode Lwy nieskuteczne w Trzebini2015-09-14 13:25:00

MKS Trzebinia/Siersza - Garbarnia Kraków 1-0 (1-0)

1-0 Krzysztof Kaiser 22 (głową) 

Sędziowali: Łukasz Łabuzek oraz Marcin Biros i Jakub Kita (KS Chrzanów). Żółte kartki: Lasik, Prokop, Kaiser - Kozioł.

MKS: Doległo - Cząstka, Kaiser (82 Filipek), Kłeczek (72 Tajs), Kuchta, Sz. Kurek (88 Bisaga), Lasik, Martyniak, Prokop (75 B. Kurek), Raźniak (70 Rzepa), Zawisza (46 Burdalski).

GARBARNIA: Syrek - Pasionek (86 Gubała), Tomaszewski (71 Jawor), Przybyszewski, Marczyk - Kowalski, Mróz (46 Waś), Gaudyn (59 Szczurek), Przesławski - Ciesielski (46 Pyś), Kozioł.


Zaliczana do grona faworytów Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych drużyna Garbarni przegrała po raz drugi z rzędu. Podopieczni trenera Roberta Włodarza wynik spotkania w Trzebini "zawdzięczają"  rażącej nieskuteczności. Nie umniejsza to w niczym sukcesu gospodarzy, którzy na własnym boisku przeciwstawili Brązowym wszystko to, co mogli: nieustępliwą walkę o każdy metr murawy, ambicję i wiarę w osiągnięcie końcowego zwycięstwa.

 

W 5. minucie po akcji Przesławskiego i podaniu Kozioła Mróz strzałem z pierwszej piłki z około 12 metrów trafił w słupek. W 17. minucie to samo uczynił Ciesielski po podaniu Przesławskiego.

 

W 22. minucie czysty wślizg jednego z Młodych Lwów przy linii bocznej boiska został zinterpretowany przez arbitrów jako niebezpieczne zagranie. Ta sytuacja wzbudziła sporo kontrowersji, a goście mocno protestowali. Mieli ku temu powody, bowiem przy rzekomym przewinieniu nie było kontaktu zawodnika Garbarni z przeciwnikiem. Sędzia asystent Marcin Biros musi wziąć odpowiedzialność za tę decyzję na siebie. Arbiter główny, także będący w pobliżu tej akcji, przerwał grę dopiero w momencie podniesienia chorągiewki.

 

Z rzutu wolnego dośrodkował w pole karne Jakub Raźniak, a w podbramkowym zamieszaniu głową skierował piłkę do bramki Krzysztof Kaiser. Przy niespecjalnie dobrym zachowaniu bramkarza i defensywy gości.

 

Po utracie w takich okolicznościach gola juniorzy Garbarni przez chwilę nie mogli zewrzeć szeregów. W wyniku tego gospodarze mieli dwie dobre sytuacje. W 25. minucie po idealnym podaniu Szymona Kurka wyborną okazję zmarnował Kaiser. Za chwilę Syrek uprzedził na linii pola karnego szarżującego na bramkę Sz. Kurka.

 

W 31. minucie Kozioł nieudanie próbował lobować wysuniętego z bramki Doległę. W 39. minucie bramkarz trzebinian uprzedził w polu karnym Ciesielskiego, po asyście Kozioła. W 40. minucie po podaniu Przesławskiego Doległo odbił piłkę po strzale z najbliższej odległości Ciesielskiego, dobitka "Przesławia" poszybowała nad poprzeczką.

 

W 51. minucie uderzenie Tomaszewskiego zza szesnastki obronił Doległo. W 53. minucie z kolei groźnie było pod bramką Syrka, który na raty zażegnał niebezpieczeństwo w sytuacji oko w oko z Cząstką. W 57. minucie po podaniu Kozioła na czystą pozycję wychodził Pyś, w ostatniej chwili jeden z obrońców gospodarzy wybił piłkę na róg. W 64. minucie Syrek obronił strzał z dystansu Raźniaka.

 

W 66. minucie po wymianie podań z Tomaszewskim strzelał Waś, piłkę zablokowali obrońcy miejscowych. W 70. minucie Doległo wyłapał piłkę po strzale Kozioła z rzutu wolnego. W 81. minucie Waś oddał mocny strzał obok słupka. Za moment przed szansą stanął Jawor, po dobrym podaniu Kozioła. Bez skutku. W 85. minucie po dograniu Przesławskiego obok słupka strzelił Kozioł. W 88. minucie Szczurek strzałem po ziemi posłał piłkę obok celu.

 

Po końcowym gwizdku w obozie gospodarzy zapanowała wielka radość, zaś goście schodzili do szatni z opuszczonymi głowami. Mecz potwierdził piłkarską prawdę, że boisko weryfikuje faworytów. Zakładanie zwycięstwa przed zawodami bywa zgubne, zwłaszcza kiedy się marnuje bardzo dobre sytuacje pod bramką rywali.

 

Artur Bochenek (www.garbarnia.krakow.pl)




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty