Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Futbol mlodzieżowy
MLJS (5): Porażające 11 minut Progresu2015-09-09 23:45:00

GARBARNIA Kraków - AS PROGRES Kraków 1-3 (0-3)

0-1 Błażej Radwanek 20

0-2 Marcin Chmielowski 24

0-3 Dominik Zawadzki 30 (karny)

1-3 Jakub Kozioł 47

Sędziowali (dobrze): Paweł Kukla oraz Grzegorz Jabłoński i Dawid Kuś (KS Kraków). Żółte kartki: Jan Przybyszewski, Jakub Kozioł - Błażej Radwanek, Michał Romuzga, Łukasz Sikora.

GARBARNIA: Piotr Syrek - Bartosz Gubała (46 Mikołaj Pyś), Adam Tomaszewski, Jan Przybyszewski, Paweł Marczyk (46 Łukasz Kowalski) - Paweł Pasionek, Wojciech Waś (46 Jakub Mróz), Marcin Szczurek (61 Wojciech Głuchaczka), Mateusz Przesławski (75 Mateusz Walentynowicz) - Mateusz Ciesielski (70 Adam Jawor), Jakub Kozioł.

AS PROGRES: Przemysław Łyczko - Michał Romuzga, Jakub Pasionek, Łukasz Sikora, Rafał Górecki, Marcin Chmielowski (62 Szymon Pietrzyk), Dominik Zawadzki  Bartosz Szcząber, Błażej Radwanek (68 Damian Stąpała), Wojciech Słomka (64 Dawid Linca), Tomasz Kurek (56 Szymon Hajduk).


W rozegranym na Rydlówce spotkaniu czołowych drużyn Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych AS Progres pokonał gospodarzy 3-1. Kwestia zwycięstwa została rozstrzygnięta pomiędzy 20. a 30. minutą, w tym czasie goście zdobyli trzy gole.

 

A zaczęło się obiecująco dla podopiecznych trenera Roberta Włodarza. Już w 2. minucie Marcin Szczurek obsłużył podaniem Pawła Pasionka, którego strzał z bardzo ostrego kąta na korner sparował Przemysław Łyczko. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Mateusz Ciesielski, z 12 metrów kapitalnie uderzał głową Wojciech Waś. W równie kapitalnym stylu piłkę odbił bramkarz Progresu, a dobitka Jana Przybyszewskiego powędrowała wzdłuż bramki gości.

 

W 20. minucie Rafał Górecki świetnym przerzutem zagrał w pole karne do niepilnowanego Błażeja Radwanka, któremu nie pozostało nic innego jak skierowanie piłki do pustej bramki. W 24. minucie Marcin Chmielowski mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Piotra Syrka, wykorzystując asystę Dominika Zawadzkiego. Ten ostatni w 30. minucie skutecznie wyegzekwował rzut karny podyktowany za faul Adama Tomaszewskiego na Wojciechu Słomce.

 

Podobnie jak pierwszą część zawodów, drugą odsłonę rozpoczęli Brązowi od mocnego uderzenia, tym razem skutecznego. W 47. minucie po kornerze "Ciesiela" bramkarz Progresu popełnił błąd, piłka spadła na 5. metr, a najszybciej przy niej znalazł się lis pola karnego, Kozioł. Zdobyty gol sprawił, że Młode Lwy złapały wiatr w żagle. W 51. minucie po kornerze bliski celnej "główki" był Łukasz Kowalski. Kozioł uprzedził bramkarza Progresu, ale z zerowego kata trafił tylko w boczną siatkę. W 55. minucie Mikołaj Pyś lobował bramkarza z 20 metrów, piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła poza boisko.

 

W 58. minucie Zawadzki główkował obok słupka. W 60. minucie Syrek z niejakimi kłopotami, ale poradził sobie z piłką zmierzającą pod poprzeczkę po uderzeniu jednego z zawodników gości bezpośrednio z rzutu rożnego. Za chwilę na czystą pozycję wychodził Ciesielski, ale stracił piłkę na rzecz naciskającego go obrońcy. W 63, minucie Ciesielski zagrał w polu karnym do Pysia, który strzelił nad poprzeczką. W 70. minucie po wymianie podań pomiędzy Pysiem i Ciesielskim strzał Kozioła obronił Łyczko. W 71. minucie Mateusz Przesławski zagrał do Pysia, który chyba zbyt wcześnie zdecydował się na strzał z 16 metrów, mając przed sobą tylko Łyczkę. Znów górą był bramkarz Progresu. W 73. minucie Szymon Hajduk nie zaskoczył strzałem zza linii pola karnego Syrka. W 85. minucie nad poprzeczką uderzał Bartosz Szcząber.

 

- To był dobry, szybki i zacięty mecz. Pomiędzy 20. a 30. minutą goście zdobyli trzy gole. Po przerwie nasi zawodnicy nie złożyli broni, dążąc do odrobienia strat, niestety, nie udało się. Pierwsza porażka niczego nie przekreśla, w ubiegłym sezonie Hutnik przegrał z nami dwukrotnie, a mimo to wygrał ligę i po barażach z Resovią awansował do Centralnej Ligi Juniorów. W sobotę czeka nas kolejny sprawdzian na trudnym terenie beniaminka, MKS Trzebinia-Siersza - powiedział po spotkaniu kierownik drużyny juniorów Garbarni, Jerzy Wojciechowski.


Artur Bochenek (www.garbarnia.krakow.pl)


koziolprogres1-3.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty