W sobotę rozpoczęły się baraże o awans do wiosennej Ligi Makroregionalnej Juniorów Młodszych, w której Małopolska ma zagwarantowane dwa miejsca.
Mistrzowie grup w rozgrywkach jesiennych Małopolskiej Ligi Juniorów Młodszych grają z wicemistrzami przeciwnych grup, w systemie mecz i rewanż. Zwycięzcy baraży uzyskają awans do wiosennej Ligi Makroregionalnej JM, w której rywalizować będą z najlepszymi zespołami Lubelskiego ZPN, Podkarpackiego ZPN i Świętokrzyskiego ZPN.
Garbarnia Kraków - Cracovia 3-2 (1-0)
1-0 Adam Jawor 6 (karny)
2-0 Adam Jawor 43 (karny)
3-0 Piotr Apostolski 58
3-1 Kacper Malinowski 60
3-2 Dariusz Żaba 67 (wolny)
Sędziowali (dobrze:) Radosław Wilk oraz Daniel Kozioł i Jan Dzik (KS Kraków). Żółta kartka: Bartosz Prochownik (Garbarnia).
GARBARNIA: Bartosz Biesiadecki - Bartosz Gubała, Daniel Smolski, Kamil Dziedzic, Łukasz Kowalski - Patryk Paczka (63 Szymon Porębski), Jakub Mróz, Bartosz Baran (63 Adam Pac), Bartosz Prochownik - Adam Jawor (73 Kamil Burda), Piotr Apostolski (80 Dawid Pachel).
CRACOVIA: Damian Smoleń - Bartosz Dudek (45 Amadeusz Łabuński), Michał Szczepański (50 Dawid Dukała), Dominik Pieprzyca, Szymon Mik - Bartosz Czarnecki, Dariusz Żaba, Mateusz Pietrzyk (41 Kacper Malinowski) - Grzegorz Gawle (78 Karol Buraczek), Filip Sroka (75 Oliwier Górecki), Wojciech Słomka.
W pierwszym spotkaniu barażowym o awans do Ligi Makroregionalnej juniorzy młodsi Garbarni pokonali na Rydlówce Cracovię 3-2. Gospodarze prowadzili już w tym meczu 3-0, a zdobyte przez Pasy dwa gole stawiają biało-czerwonych w lepszej sytuacji przed rewanżem, jednak Młodym Lwom należą się spore słowa uznania za stoczenie pasjonującej potyczki z faworyzowanym rywalem. Zdaniem wielu obserwatorów, wynik rewanżu wcale nie jest jeszcze przesądzony.
W 6. minucie szarżujący w polu karnym Prochownik został powalony na ziemię przez jednego z zawodników Cracovii. Sędzia Radosław Wilk bez wahania wskazał na "wapno". Pewnym wykonawcą jedenastki okazał się Jawor i chociaż Smoleń wyczuł intencje strzelca, to nie zdołał uchronić gości przed utratą gola.
Wynik ustawił przebieg wydarzeń na boisku, Pasy dążyły do wyrównania, a Brązowi kontrowali. W 14. minucie Biesiadecki obronił strzał jednego z napastników gości, a w 17. minucie Żaba z 16 metrów strzelił nad poprzeczką. W 24. minucie po akcji Prochownik - Apostolski - Paczka ten ostatni pomylił się nieznacznie. W 27. minucie znów groźnie pod bramką Garbarni: na szczęście dla gospodarzy jednemu z zawodników Cracovii zabrakło precyzji w polu karnym i piłka opuściła boisko obok słupka. W 35. minucie Biesiadecki wyjaśnił sytuację na własnym przedpolu po groźnym dośrodkowaniu. W 38. to samo uczynił Smoleń, broniąc strzał Prochownika.
Druga połowa rozpoczęła się od drugiego "wapna" dla gospodarzy, podyktowanego za zagranie ręką. Piłkę na punkcie karnym ustawił Jawor i ponownie pokonał Smolenia.
W 45. minucie Kowalski uderzeniem z około 25 metrów posłał piłkę nad poprzeczką bramki gości. W 46. minucie po strzale Dziedzica z 40 metrów Smoleń, wprawdzie z problemami, ale jednak stanął na wysokości zadania. W 52. minucie Cracovia miała doskonałą szansę na zdobycie kontaktowej bramki, po strzale jednego z jej zawodników gospodarzy uratował słupek. W 54. minucie znów groźnie pod bramką Biesiadeckiego, gościom jednak zabrakło precyzji.
W 58. minucie Brązowi przeprowadzili kapitalną akcję. Mróz uruchomił na skrzydle Prochownika, który w pełnym biegu minął z piłką dwóch rywali, dograł do Paczki, a ten otworzył Apostolskiemu drogę do zdobycia trzeciego gola dla Garbarni.
Młode Lwy nie cieszyły się długo trzybramkowym prowadzeniem, bowiem w 60. minucie kapitalnym strzałem pokonał Biesiadeckiego Malinowski. W 63. minucie w podbramkowym zamieszaniu sprawę w ostatniej chwili wyjaśnił kapitan Garbarni, Gubała. W 66. minucie piłkę po strzale Prochownika z 20 metrów wyłapał Smoleń. A za chwilę Żaba strzałem pod poprzeczkę z rzutu wolnego z 30 metrów całkowicie zaskoczył Biesiadeckiego.
- Wysokie prowadzenie uśpiło naszych zawodników, którzy nie zachowali należytej koncentracji w ostatnich dwudziestu minutach. Inna sprawa, że Cracovia to klasowy rywal i mecz z Pasami zmusił nasz zespół do maksymalnego wysiłku. Zmiennicy, którzy zostali wprowadzeni na boisko przez trenera Stanisława Śliwę, nie do końca spełnili jego oczekiwania, nie dając drużynie oczekiwanej porcji świeżości. Natomiast rewanż, który czeka nas w sobotę 15 listopada na boisku Cracovii, zapowiada się bardzo interesująco - powiedział po meczu kierownik zespołu Garbarni, Krzysztof Torba.
- Nasza potyczka z Garbarnią to na szczęście dwumecz. Mamy do nadrobienia tylko jedną bramkę, więc jestem dobrej myśli. Musimy popracować nad koncentracją w grze obronnej oraz nad skutecznością - stwierdził trener Cracovii, Krzysztof Krok.
Artur Bochenek (www.garbarnia.krakow.pl), cracovia.pl
Rewanż rozegrany zostanie 15 listopada.
W drugiej parze Sandecja Nowy Sącz zagra z AS Progres 98 Kraków (mecze 10 i 15 listopada).
(st)