Piłkarze Limanovii walczą z całych sił o pozostanie w II lidze. Dziś pokonali Znicz w Pruszkowie 1-0, dzięki bramce zdobytej z karnego w 90. minucie.
II liga wschodnia, 32. kolejka: Znicz Pruszków - Limanovia Limanowa 0-1 (0-0)
0-1 Wojciech Dziadzio 90 (karny)
Żółte kartki: Niewulis, Kosiec - Garzeł, Kulewicz, Komorek. Czerwona kartka: Pazdan (rezerwowy Znicza, 90).
ZNICZ: Bigajski - Bochenek, Niewulis, Jędrych, Kucharski - Januszewski (8 Olczak), Kosiec, Banaszewski, Machalski (61 Nawrocki), Grudniewski (61 Rackiewicz) - Paluchowski.
LIMANOVIA: Sotnicki - Niechciał, Kulewicz, Garzeł - Majcher, Pyciak (60 Komorek), Czajka, Sadio, Piwowarczyk (64 Serafin), Pietras (70 Skiba) - Dziadzio.
W 31. minucie dobrą okazję mieli gospodarze. Machalski wrzucił piłkę z rzutu rożnego, defensorzy wybili ją przed pole karne, tam dopadł do niej Grudniewski, uderzył i tylko dobra interwencja Sotnickiego uchroniła gości przed stratą bramki. Tuż przed przerwą dobrą akcję przeprowadzili przyjezdni, po wrzutce w pole karne przewrotką uderzył Kulewicz i z linii bramkowej futbolówkę wybił Olczak.
Po przerwie Znicz atakował, sporo strzelał, ale brakowało skuteczności. W końcówce do ofensywy przeszła Limanovia. W 85. minucie po strzale Skiby piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny. Trzy minuty później Skiba uderzył, ale nad poprzeczką. W 90. minucie gry rzut karny dla Limanovii, za faul Niewulisa, wykorzystał Dziadzio.
Limanovia zajmuje 9. miejsce w tabeli, mającć punkt straty do bezpiecznej strefy. Do zakończenia sezonu pozostały jej jeszcze dwa mecze - z Legionovią u siebie i z Olimpią Zambrów na wyjeździe.
zniczpruszkow.com.pl, st