W 26. kolejce II ligi wschodniej Limanovia wygrała z Radomiakiem 1-0, awansując na trzecie miejsce w tabeli!
MKS Limanovia Szubryt Limanowa - RKS Radomiak Radom 1-0 (0-0)
1-0 Wojciech Dziadzio 77 (karny)
Sędziował Mateusz Złotnicki (KS Lublin). Żółte kartki: Pietras, Skiba, Dziadzio - Puton. Widzów 300.
LIMANOVIA: Bomba – Majcher (70 Hudecki), Kulewicz, Garzeł, Niechciał – Pyciak, Skiba, Serafin (90+1 Byszewski), Piwowarczyk (46 Kmiecik), Pietras – Dziadzio (89 Czajka).
RADOMIAK: Kula – Jaroch, Markowski, Świdzikowski, Cieciura (87 Wolski) – Brągiel, Orzechowski, Białożyt, Puton – Leandro (67 Stanisławski), Orłowski (86 Masiuda).
Gospodarze mieli w tym meczu dwa karne, oba trafili, ale tylko jednego uznał sędzia...
W 58. minucie Puton sfaulował Serafina. Dziadzio z karnego trafił do siatki, lecz arbiter podjął dziwną decyzję...
lajfy.com pisze o tej sytuacji tak:
Niewiarygodna sytuacja! Piłka po uderzeniu Dziadzio wpadła do bramki, ale zbyt szybko wbiegli w pole karne zawodnicy gospodarzy. Sędzia nie zarządził jednak powtórki i Kula rozpoczął z piątego metra!
Z kolei live.radomiak.pl widział to tak:
Dziadzio trafił do siatki z jednenastego metra, ale sędzia nie uznał gola. Nie wiemy za bardzo czemu. Chyba za wcześnie w pole karne wbiegli inni zawodnicy gospodarzy.
Wojciech Dziadzio dostał jeszcze jedną szansę. W 76. minucie piłki ręką dotknął w szesnastce Cieciura i arbiter podyktował drugiego karnego. Dziadzio zmylił bramkarza, zdobył zwycięskiego gola, a przy tym sprawił sobie prezent imieninowy.
Limanovia jest trzecia w tabeli. Do wyprzedzającej ją Siarki ma 6 punktów straty, a przewaga nad strefą spadkową wynosi punktów 5.
limanovia.net, st