Bezbramkowym remisem zakończył się środowy sparing drugoligowej Garbarni Kraków z pierwszoligowym Kolejarzem Stróże.
GARBARNIA Kraków - KOLEJARZ Stróże 0:0
Sędziowali: Radosław Wilk oraz Jarosław Kuźniar i Marcin Przysiężniak.
GARBARNIA:
I połowa: Adrian Jękot – Norbert Piszczek, Mateusz Kowalski, Marcin Pluta, Paweł Byrski – Krzysztof Kalemba, Jakub Górecki, Tomasz Metz, Piotr Kaczor, Paweł Nowak – Łukasz Cichy.
II płowa: Jakub Sypniewski – Adrian Fedoruk, Mateusz Kowalski, Gjentijan Haxhijaj, Przemysław Senderski – Krzysztof Kalemba (59 Marcin Pluta), Tomasz Kalicki, Karol Kostrubała, Michał Górecki, Marcin Siedlarz – Jakub Górecki.
KOLEJARZ: Filip Błażejewski – Michał Gryźlak, Krzysztof Markowski, (46 Cheikh Niane) Witold Cichy, Mateusz Wilk (46 Marcin Stefanik) – Łukasz Bocian (61 Daniel Szymczyk), Sebastian Leszczak (53 Marcin Majchrzak), Paweł Leśniak (46 Janusz Wolański), Wojciech Trochim (46 Karol Ziąbski), Dariusz Walęciak (46 Dawid Szufryn) – Tomasz Chałas.
Na tle wyżej notowanego rywala Brązowi zaprezentowali się na boisku więcej niż przyzwoicie, a oba zespoły miały po kilka okazji do zdobycia goli. Biorąc pod uwagę cztery ostatnie spotkania ligowe, dwa ubiegłoroczne sparingi i dwa spotkania kontrolne rozegrane w styczniu - był to już ósmy mecz podopiecznych trenera Mirosława Kmiecia bez porażki.
Kolejarz zdominował pierwszy kwadrans, Brązowi w tym czasie grali mocno cofnięci, ale też skutecznie rozbijali ataki przeciwnika. W 12. minucie Sebastian Leszczak, jeszcze do niedawna kluczowy zawodnik zespołu z Ludwinowa, przeprowadził rajd w swoim stylu lewą stroną boiska, zakończony jednak niecelnym strzałem.
Po okresie widocznej przewagi gości Garbarnia stopniowo porządkowała swoją grę, a siły na boisku wyrównały się.
W 25. minucie Norbert Piszczek potężnym strzałem "obił" poprzeczkę bramki strzeżonej przez Filipa Błażejewskiego. W 41. minucie Krzysztof Kalemba zdecydował się na zaskakujący strzał zza pola karnego, jednak piłka minęła słupek w niewielkiej odległości. To były najlepsze okazje bramkowe przed przerwą.
Po zmianie stron Młode Lwy toczyły z pierwszoligowcem ze Stróż równorzędną walkę, a mecz był rozgrywany w szybkim tempie. W 60. minucie Tomasz Kalicki doskonałym podaniem na lewą stronę boiska uruchomił Jakuba Góreckiego, a przy obronie strzału "Górki" Filip Błażejewski wykazał się sporymi umiejętnościami bramkarskimi. W 62. minucie Jakub Sypniewski pewnie wyłapał piłkę po strzale głową Marcina Majchrzaka, a w 82. minucie nowy bramkarz Brązowych nie dał się zaskoczyć Karolowi Ziąbskiemu.
Losy spotkania mógł w końcówce rozstrzygnąć na korzyść przyjezdnych wspomniany już Marcin Majchrzak. W 85. minucie trafił piłką w słupek, a w 90. fatalnie spudłował w wybornej sytuacji.
Spotkanie, mimo że zawodnicy nie stworzyli wielu podbramkowych sytuacji, mogło się podobać. Kibiców Garbarni na pewno cieszy postawa piłkarzy z Rydlówki w meczu z występującym o klasę wyżej rywalem.
W sobotę 1 lutego o godzinie 11:00 Garbarnia podejmuje w sparingu na Rydlówce kolejnego pierwszoligowca, niepołomicką Puszczę.
garbarnia.krakow.pl (AB)