Środowy sparing drugoligowych klubów z Małopolski, Garbarni Kraków i Unii Tarnów, zakończył się zwycięstwem „Brązowych”. Garbarnia wygrała 4-2, a główną postacią meczu był utalentowany Tomasz Kalicki, który ustrzelił klasyczny hat trick. Przy wszystkich golach Kalickiego asystował Tony Nwachukwu.
Garbarnia Kraków - Unia Tarnów 4-2 (1-1)
0-1 Wróbel 2
1-1 Praciak 16, karny
1-2 Drozdowicz 58
2-2 Kalicki 68
3-2 Kalicki 74
4-2 Kalicki 78
Sędziowali: Rafał Ziach oraz Mateusz Kura i Marcin Jurek (Kraków). Żółte kartki: Piszczek, Chodźko (G).
GARBARNIA, I połowa: Kruż – Stokłosa, Piechówka, Piszczek, Byrski – Kozub, Kalemba, Mroczka, Leszczak, Chamera – Praciak. II połowa: Jękot – Fedoruk, Haxhijaj, Ryś, Pluta – Chodźko, Sepioł, Kuźma, Rado – Nwachukwu, Kalicki.
UNIA, I połowa: Pietuch – Węgrzyn, Kazik, Marek, Witek – Kostecki, Radliński, Sojda, Matras – Popiela, Wróbel. II połowa: Pietuch – Jamróg, Furmański, Pawlak, Sikorski – Wilk, Szczerba, Ślęzak, Szkotak – Rajca, Drozdowicz oraz Adamski.
Mecz, ze względu na ulewny deszcz i burzę, rozpoczął się z 40-minutowym opóźnieniem. Miejscem sparingu był stadion Orła Piaski Wielkie. Oba zespoły zaprezentowały ciekawy i szybki futbol, obfitujący w sytuacje podbramkowe.
Już w 2 minucie Wróbel wykorzystał prostopadłe podanie i pokonał bramkarza Brązowych. W 16 minucie Praciak pewnie wykorzystał "jedenastkę" podyktowaną za faul na nim samym.Z dogodnych sytuacji Garbarni należy odnotować sytuację Pawła Kozuba z 12 minuty, kiedy to uratował tarnowian Pietuch, piąstkując piłkę na rzut rożny. Golkiper Unii nie dał się także pokonać w 40 minucie, kiedy to najpierw Praciak, a później Kalemba stawali z nim w sytuacji sam na sam.
Druga połowa to mocne uderzenie Garbarni, tuż po wznowieniu gry minimalnie niecelnym strzałem zameldował się na boisku Sebastian Sepioł. Ale to tarnowianie znów odzyskali prowadzenie za sprawą Drozdowicza.
Natomiast Młode Lwy miały dziś w swoich szeregach doskonale usposobionych Tomasza Kalickiego i Ton'yego Nwachukwu. Nigeryjczyk, po wcześniejszych strzeleckich popisach w test-meczach Brązowych (4 gole z Puszczą, 1 z Kolejarzem), pokazał się dzisiaj jako mistrz ostatniego podania. To po jego szarżach i doskonałych podaniach "Kali-Gol" strzelił w odstępie 10 minut 3 gole, zachowując się przy tym jak rasowy "król pola karnego".
Wszyscy zresztą zawodnicy Garbarni zagrali dziś na "wysokie C", a "Jaskółki" pokazały waleczność i ambicję, toteż ci widzowie, którzy mimo burzy wytrwali na trybunie, na pewno nie żałowali spędzonego na niej czasu.
W sobotę 14 lipca o godzinie 10:00 Garbarnia rozegra kolejny sparing. Jej rywalem będzie Limanovia, a mecz odbędzie się na stadionie Garbarni przy ul. Rydlówka 23.
AB/cst