28-letnia Magdalena Fręch zanotowała bardzo udany tydzień w meksykańskiej Meridzie. Polska tenisistka awansowała do finału turnieju WTA 500, w którym przegrała ze swą rówieśniczką, Hiszpanką Cristiną Bucsą 1-6, 6-4, 4-6. Mecz trwał 2 godziny i 15 minut.
Obie awansowały w światowym rankingu: Hiszpanka o 32 pozycje na 31., a Polka o 21 lokat - na 36.
Dla naszej zawodniczki nie jest to najwyższy ranking w karierze, w ub. roku była 25. Magdalena Fręch właśnie w tamtym roku, we wrześniu, wygrała jedyny raz turniej WTA 500 - w Guadalajarze. Była też finalistką WTA 500 w Pradze. Wcześniej, w 2021 roku, wygrała turniej WTA 125 w Concord.
Jej gry w Meridzie:
1/16 finału: Magdalena Fręch - Maria Timofeeva (Q) 6-4, 7-6 (8-6)
1/8 finału: Fręch - Jessic Bouzas Maneiro (Hiszpania, 7) 6-0, 6-3
1/4 finału: Fręch - Marie Bouzkova (Czechy, 4) 6-3, 4-6, 6-3
1/2 finału: Fręch - Shuai Zhang (Chiny) 6-2, 6-7 (6-8), 6-3
Finał: Fręch - Cristina Bucsa (Hiszpania) 1-6, 6-4, 4-6
Hiszpanka Cristina Bucsa po drodze wyeliminowała w półfinale Włoszkę Jasmine Paolini (WTA 7). W Meridzie odniosła podwójny sukces, triumfowała także w deblu, w parze z Chinką Jiang Xinyu. Bucsa, która urodziła się w Kiszyniowie, do 2015 roku reprezentowała Mołdawię. W hiszpańskich barwach wywalczyła brąz olimpijski w grze podwójnej w Paryżu, razem z Sarą Sorribes Tormo. W deblu wygrała już 8 turniejów WTA 500 i 6 turniejów WTA 125.