Reprezentacja polskich siatkarek przegrała w Jekaterynburgu półfinałowy mecz o Puchar Jelcyna z Chinami 0-3 i jutro zagra o trzecie miejsce z Rosją.
Chiny - Polska 3-0 (35:33, 25:23, 25:21)
POLSKA: Joanna Wołosz, Kinga Kasprzak, Klaudia Kaczorowska, Katarzyna Konieczna, Berenika Okuniewska, Zuzanna Efimienko, Paulina Maj (libero) oraz Magdalena Saad, Anita Kwiatkowska, Milena Radecka.
- W niektórych fragmentach spotkania polski zespół obnażył nasze słabe strony. Wiemy nad czym mamy pracować. Rywalki zaprezentowały wysokie umiejętności - mówił po spotkaniu trener chińskiego zespołu Yu Luemin. W jego słowach nie było wcale kurtuazji. Polskie siatkarki zmusiły chińską drużynę do maksymalnego wysiłku. - Razem trenowałyśmy zaledwie tydzień. Walczymy w każdym secie, w każdym meczu. Nie wszystko nam jeszcze wychodzi - powiedziała rozgrywająca biało-czerwonych Joanna Wołosz.
Polski zespół przyleciał do Jekaterynburga w 11-osobowym składzie. Na domiar złego z powodu poważnego bólu zębów w sobotnim półfinale nie mogła zagrać Aleksandra Kruk. Trener Wiesław Popik miał jeszcze bardziej ograniczone możliwości manewru.
W drugim półfinale:
Rosja - Brazylia 2-3 (25:21, 25:16, 20:25, 23:25, 13:15)
(gst)-pzps.pl