Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Wiadomości PN Małopolska 2011/2012
BLOG ZDZISŁAWA WAGNERA: Bida, panie, bida2012-04-20 08:36:00

Kasy krakowskich klubów piłki nożnej są tak przerażająco puste, że wielu włodarzy głośno stęka już na samą myśl o pieniądzach. Kogo zapytasz, to słyszysz podobnie - bida, panie, bida. I dopowiem, że przestała piszczeć, bo już nie ma sił. Czego innego można się spodziewać, kiedy już do wielkich klubów zawitał kryzys, więc co mają powiedzieć pozostali?

Z krakowskiego podwórka podam tylko jeden przykład średniaka piłkarskiego, klubu mającego na "garnuszku" ponad 160 zawodników, z czego tworzy pięć młodzieżowych drużyn i jeden zespół seniorów. Przyjmując umowną jednostkę za 100, którą wydawał klub w bezpośrednich kosztach na jednego piłkarza w roku 2009, to z wyliczeń wynika, iż w roku 2010 było to 95, w 2011 - 72, a w 2012 zaledwie 44. Główną przyczyną tak drastycznie zmniejszających się wydatków na sportowe aspekty utrzymania piłkarza są dramatycznie spadające dotacje budżetu Gminy na młodzież i sport - we wszystkich projektach konkursowych. Ponadto klub musi udźwignąć coraz większy bagaż po stronie kosztów wszelkiego rodzaju mediów, a te rosną i nie chcą się zatrzymać na dłużej, choćby na rok.

To nie są banialuki pisane w celu poklasku dla autora, to nie są żadne podchody na aplauz, to są fakty, o których mówi się w klubach tak często, że brakuje tam czasu na statutowe rozmowy o dyscyplinie sportowej. Zamiast budować projekty szkoleniowe, udoskonalać bazę treningową, myśleć o podwyższaniu wyniku sportowego, o zdrowiu i wypoczynku swoich sportowców - działacze trudzą się i wydeptują ścieżki do kolejnych sponsorów żebrząc o kasę na zaległe faktury za gaz, prąd i transport. (...)


Pełny tekst blogu Zdzisława Wagnera - kliknij tutaj




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty