Małopolski Związek Piłki Nożnej od dawna pomaga znanym i zasłużonym piłkarzom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej, zdrowotnej i finansowej. W tym roku zapomogi otrzymali m.in. Jan Stokłosa, Zbigniew Płaszewski, a niedawno Henryk Maculewicz. Na najbliższym, przedświątecznym, posiedzeniu prezydium zarządu MZPN ma ją także dostać Janusz Adamczyk.
- Pomagamy tym znanym w przeszłości zawodnikom, którzy ze względu na ciężkie choroby czy trwałe kalectwo znajdują się w bardzo trudnym położeniu materialnym - mówi Jerzy Kowalski, wiceprezes MZPN. - Henia Maculewicza, dla którego ma być zorganizowana zbiórka pieniędzy podczas meczu Wisły z Twente, sam kiedyś odnalazłem po jego powrocie z Francji. Zawsze staraliśmy się mu pomagać, w miarę naszych możliwości. W związku z tym, że jest w ciągłym leczeniu, niedawno przyznaliśmy mu zapomogę w wysokości dwóch tysięcy złotych, tak samo jak w ubiegłym roku. Pomagałem mu napisać pismo do PZPN, który także wsparł go finansowo. W tym roku też dostanie taką pomoc.
- Chcemy w jak najszybszym czasie powołać fundację, która na co dzień pomagałaby zasłużonym zawodnikom i trenerom Małopolski, pokrzywdzonym przez los. Niezależnie od tego, dobrze by było, gdyby duże kluby też dostrzegły ten problem i starały się organizować zbiórki pieniężne na rzecz swoich byłych piłkarzy, którzy znaleźli się życiowych tarapatach - dodał Jerzy Kowalski.
rst