Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Wiadomości PN Małopolska 2011/2012
Mateusz Jeleń: Z Cypru do Prądniczanki2011-08-14 16:44:00

Do A-klasowej Prądniczanki Kraków powrócił jej wychowanek Mateusz Jeleń. Grał on w trakcie swojej kariery w ekstraklasowej Cracovii, a ostatnio występował w III-ligowym cypryjskim zespole Ayia Napa FC.


Oto krótka rozmowa z zawodnikiem przeprowadzona przez serwis internetowy pradniczanka.futbolowo.pl.

- Przez ostatni rok występowałeś w lidze cypryjskiej, jak oceniasz poziom gry na Cyprze w porównaniu do ligi polskiej?
- Na Cyprze rozegrałem 20 meczów w III lidze. Udało nam się awansować do II ligi. Poziom rozgrywek jest bardzo zbliżony do II ligi polskiej.

- Będąc zawodnikiem Cracovii miałeś możliwość zobaczenia jak funkcjonuje klub ekstraklasy. Czego, Twoim zdaniem, brakuje Prądniczance, aby podnieść swój poziom sportowy?
- Na pewno dużym plusem Prądniczanki są ludzie, którzy od paru lat wkładają mnóstwo pracy w to, ażeby klub funkcjonował. Uważam, że warunki do treningu są bardzo dobre. Rewelacyjne boisko, sprzęt, dobry trener i - co chyba najważniejsze - miła atmosfera.

- Uważasz, że Prądniczanka jest klubem, który daje możliwość wybicia się do dużo lepszego zespołu?
- Na pewno tak! Jestem tego przykładem. Zaczynałem swoją przygodę z piłką w Prądniczance. Później trafiłem do juniorów Cracovii. Następnie rezerwy i pierwsza drużyna. Miałem dużo szczęścia, że ktoś mnie zobaczył i dał szansę, ale również było to poparte ciężką pracą.

- Część swojej piłkarskiej kariery spędziłeś na ulicy Boboli, jak wspominasz tamten okres?
- Wspominam go bardzo miło. Zresztą jestem wychowankiem Prądniczanki. Mam duży sentyment do tego klubu.

- Po rocznym pobycie na Cyprze wróciłeś do kraju, jakie są Twoje sportowe plany na najbliższą przyszłość?
- Do Polski wróciłem w kwietniu. W połowie kwietnia miałem możliwość uczestniczenia w treningach GKS-u Katowice. Niestety, po paru dniach odnowiła mi się kontuzja mięśnia przywodziciela. Okazało się, że jest zerwany w 50 procentach. Niedawno skończyłem rehabilitację. A plany sportowe na najbliższą przyszłość? Reprezentowanie barw Prądniczanki i walka o jak najwyższe miejsce w lidze.

pradniczanka.futbolowo.pl (danek179)




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty