W meczu sparingowym rozegranym w ramach La Manga Cup w Hiszpanii, Lech Poznań zremisował 1-1 z norweską Valerengą IF.
- Graliśmy lepszą piłkę niż Valerenga i już po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić dwoma bramkami. Cieszy z pewnością pierwsza bramka Sergeia. Gola straciliśmy po jednej z niewielu kontr przeciwnika. Bardzo szkoda tej bramki, ale przed nami jeszcze jeden mecz, który mamy zamiar wygrać, bo to może nam dać nawet pierwsze miejsce w turnieju - stwierdził po meczu trener "Kolejorza", Jacek Zieliński.
Kriwiec, sprowadzony z BATE Borysów, w 54. minucie dał swojej nowej drużynie prowadzenie strzałem lewą nogą zza pola karnego. Dwie minuty później rozochocony Białorusin uderzał prawą kończyną, a piłka minimalnie minęła słupek bramki rywali.
Norwegowie wyrównali 20 minut przed końcem spotkania. Pozostawiony bez opieki w polu karnym Bengt Saeternes strzałem głową z siedmiu metrów wyrównał stan meczu.
Po spotkaniu rozegrano konkurs rzutów karnych, w którym piłkarze Lecha zwyciężyli 5-3.
Lech Poznań - Valerenga IF 1:1 (0:0), karne 5-3
1:0 Kriwiec 54
1:1 Henning Saeternes 70
LECH: Krzysztof Komorowski, Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki, Ivan Djurdjević (60 Zlatko Tanewski), Luis Henriquez, Sławomir Peszko, Dimitrije Injać, Tomasz Bandrowski, Siergiej Kriwiec (72 Bartosz Bereszyński), Semir Stilić (60 Jan Zapotoka), Robert Lewandowski.
(ASInfo/lechpoznan.pl)
ASInfo