W środowe popołudnie w hiszpańskiej Oliva Nova krakowska Wisła rozegrała pierwszy sparing podczas zgrupowania i przegrała 0-2. Przeciwnikiem był ósmy zespół 2. Bundesligi - Eintracht Brunszwik.
Wisła Kraków - Eintracht Brunszwik 0-2 (0-1)
0-1 Deniz Dogan 25
0-2 Norman Theuerkauf 69 (wolny)
WISŁA: Pareiko - Jovanović (46 Lamey), Chavez (46 Jaliens), Bunoza (46 Uryga), Paljić (46 Diaz) - Brud (46 Wilk), Nunez (46 Jirsak), Małecki (46 Boguski), Garguła (46 Melikson), Szewczyk (46 Iliev), Biton (46 Genkow).
EINTRACHT: Davari (46 Petkovic) - Theuerkauf, Dogan (60 Gos), Bicakcic, Washausen (60 Fuchs) - Reinhardt (60 Unger), Vrancic (60 Reichel) - Kruppke (46 Pfitzner), Fetsch (60 Merkel), Boland (46 R, Korte) - Kumbela (60 Edwini-Bonsu).
Tak jak zapowiadał trener Kazimierz Moskal, "Biała Gwiazda" zagrała dwoma jedenastkami, ale z jednym bramkarzem. Prowadzenie dla Eintrachtu uzyskał Deniz Dogan po błędzie Osmana Chaveza, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minął się z piłką. Wynik ustalił Norman Theuerkauf po uderzeniu z rzutu wolnego w "krótszy róg". Podajemy tego strzelca za stroną niemiecką, bowiem wiślacka - a za nią inni z PAP na czele - informowali, że był to Benjamin Fuchs.
Dugi mecz kontrolny wiślacy rozegrają w niedzielę, a nie jak wcześniej planowano w sobotę, z niemieckim FS St Pauli.
– Nie jestem zmartwiony postawą drużyny czy obrazem gry, natomiast nie możemy pozwolić sobie na stratę takich bramek jak ta pierwsza. Zespół niemiecki na pewno był dużo żywszy i bardziej agresywny od nas. Musimy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że oni w kolejny weekend zaczynają rozgrywki. Nie robię więc tragedii z tej porażki – mówił po spotkaniu trener Wisły, Kazimierz Moskal.
Relacja za oficjalnymi stronami internetowymi Wisły i Eintrachtu.