Po porażce Liverpoolu z Reading w FA Cup, poczynania ekipy trenera Rafaela Beniteza krytykują już niemal wszyscy, nawet byli piłkarze "The Reds", jak Jason McAteer. - Czasami nie da się już bronić takiej gry. To było słabe - przyznał McAteer.
McAteer swoją krytykę opiera nie tylko na wydarzeniach środowego wieczoru. Śledzi mecze Liverpoolu dość regularnie i nie ma złudzeń, co do kryzysu, jaki przechodzi zespół. - Liverpool tak naprawdę nie stwarzał żadnych sytuacji. Mówiąc szczerze, w środę wygrała lepsza drużyna.
"The Reds" zaczęli mecz ze swoimi liderami - Stevenem Gerrardem i Fernando Torresem - w składzie, ale szybko musieli oni opuścić plac gry. Obaj cały czas mają problemy zdrowotne.
- To dwaj piłkarze, którzy potrafią stworzyć coś z niczego, umieją dołożyć do gry trochę magii. Ale gdy ich nie ma, człowiek patrzy na tę drużynę i nie widzi nikogo, kto mógłby zrobić to zamiast nich. Nie ma tej jakości gry.
McAteer przyznał też, że krytycznie ocenia pracę defensywy "The Reds". - Drużyny, które grają z Liverpoolem, wiedzą, że nawet jeśli będą przegrywać 0-1, to i tak będą miały swoje szanse na zdobycie gola - podkreśla.
ASInfo